KRRiT też ma pomysł na opłatę audiowizualną: każdy da 8 zł miesięcznie, trzy razy mniej reklam

Każdy zarabiający obywatel zapłaci 100 zł rocznie na funkcjonowanie mediów publicznych. Firmy za taki sam okres uiszczą 2000 zł. KRRiT przedstawiła nowy plan funkcjonowania mediów publicznych

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przedstawiła plan reformy finansowania mediów publicznych. O konferencji na ten temat napisały "Wirtualne Media".

Według wyliczeń KRRiT, na funkcjonowanie mediów potrzeba 2,68 mld zł rocznie. Suma ta w całości ma pokryć ubytki związane z ograniczeniem przychodów z reklam. Celem projektu ma być bowiem odkomercjalizowanie mediów publicznych. Reklam będzie trzy razy mniej - cztery minuty bloku reklamowego na godzinę zamiast 12, jak w tej chwili.

Kwotę tę KRRiT planuje uzyskać wprowadzając składkę audiowizualną, którą płaciliby wszyscy uzyskujący dochody członkowie gospodarstw domowych. Obowiązek zostanie zatem nałożony także na osoby fizyczne, które nie posiadają telewizora czy radioodbiornika.

"Istotna rola mediów publicznych"

- Składka powinna być pobierana ze względu na fakt, że media publiczne mają istotną rolę w systemach społecznych i edukacji, a nie z tytułu korzystania z usługi, czyli deklaracji odbiorcy o oglądaniu programów telewizji publicznej lub słuchaniu audycji radiofonii publicznej - wyjaśniła Agnieszka Ogrodowczyk, dyrektor departamentu koncesyjnego Biura KRRiT.

Składka ma wynosić 8,33 zł od osoby fizycznej (płatnika PIT czy ubezpieczonego w KRUS), czyli prawie 100 zł rocznie, 33,33 zł od organizacji (np. stowarzyszenia, fundacji), czyli prawie 400 zł rocznie oraz 166,66 zł od firmy (płatnika CIT), czyli prawie 2000 zł rocznie.

Składki nie mają trafiać do budżetu państwa, tylko być deponowane na odrębnym rachunku KRRiT. Ma to zapewnić niezależność finansowania mediów.

Tymczasem PiS zapowiedziało swój projekt zmiany ustawy medialnej, ale wciąż nie przedstawiło jego zarysu.

DOSTĘP PREMIUM