Kanadyjczycy chcą zbudować szpital w Żywcu. Trzeba tylko przekonać NFZ

Kanadyjczycy zamierzają wybudować i prowadzić nowy szpital w Żywcu. Będzie to pionierskie działanie w Polsce w ramach partnerstwa-publiczno prywatnego. Firma z Kanady ma podpisać umowę ze starostwem po wakacjach.
Kanadyjczycy mają prowadzić placówkę przez 30 lat, potem szpital ma stać się własnością powiatu. Inwestycja konsorcjum Interhealth Canada Limited ma kosztować 220 milionów złotych. Starostwo nie wyłoży ani złotówki, zobowiązuje się jedynie do bezpłatnego użyczenia 7 hektarów gruntu.

Starosta żywiecki Andrzej Zieliński przyznaje, że z kanadyjską firmą, która miała uzdrowić służbę zdrowia w swoim rodzimym kraju, wiąże duże nadzieje. - Partner jest poważny, budował szpitale na całym świecie, ostatnio w Dubaju. Teraz zamierza wejść na rynek środkowoeuropejski - wyjaśnia.

Obecny szpital w Żywcu jest w fatalnej kondycji. Według starosty, partnerstwo publiczno-prywatne to jedyne wyjście, by ludzie mieli gdzie się leczyć. - Cały czas szpitalowi grozi zamknięcie przez odpowiednie służby, sanepid itp. Ze względu na jego stan koszty remontu przekraczałyby budowę nowego, a na to samorządu nie stać. A żadnego wsparcia instytucjonalnego z polskich urzędów - czy to samorządowych czy wsparcia rządowego - nie ma ze względu na trudną sytuację budżetu państwa. To jedyny sposób budowy nowego szpitala - uważa starosta Zieliński.

Mieszkańcy cieszą się na wieść, że w Żywcu powstanie nowoczesny szpital. - Na pewno będzie lepszy i nie przeszkadza mi to, że będą go prowadzić Kanadyjczycy. Ten to wysadzić w powietrze. Syf i malaria - mówi jeden z nich.

Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, budowa nowego szpitala rozpocznie się w połowie przyszłego roku, a zakończy za trzy lata. Problem może być z uzyskaniem dłuższego niż na trzy lata kontraktu z NFZ. - To jest warunkiem, by Kanadyjczykom się to opłaciło. Ich interesem jest by ten kontrakt był jak najdłuższy, a ilość zakontraktowanych usług była jeszcze większa niż do tej pory. Taki kontrakt z NFZ jest możliwy - wierzy Zieliński.

Władze powiatu prowadzą rozmowy w tej sprawie w resorcie zdrowia, na razie bez efektu. Zamierzają także zainteresować "tematem" premiera.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny