Kryzys? To nie u nas - Polacy biedniejsi, ale bardziej zadowoleni od sąsiadów [SONDAŻ]

Mamy PKB na głowę niższy niż Czesi, Słowacy czy Węgrzy, a jednak na sytuację w kraju i swoich gospodarstwach domowych patrzymy z większym optymizmem niż oni - wynika z analizy sondaży przeprowadzonych w czterech krajach naszego regionu. Wyniki porównała ?Gazeta Wyborcza?.
Tylko 20 proc. Polaków uważa, że sytuacja w naszym kraju jest dobra, a 37 proc. postrzega ją jako złą. Ale to i tak lepiej niż w pozostałych krajach regionu. Jako złą sytuację w swoich krajach postrzega aż 63 proc. Czechów, 69 proc. Słowaków i 75 proc. Węgrów.

W porównaniu z naszymi sąsiadami optymistycznie patrzymy w przyszłość. 54 proc. Polaków przewiduje, że w ciągu roku sytuacja w kraju się nie zmieni, 17 proc. jest przekonanych, że się pogorszy. Tymczasem pogorszenia sytuacji w swoim kraju obawia się aż 51 proc. Czechów, 40 proc. Słowaków i 36 proc. Węgrów.

"Polacy najlepiej oceniają też sytuację w swych gospodarstwach domowych i nie spodziewają się jej pogorszenia w ciągu roku (17 proc. sądzi, że się polepszy, 67 proc. - że się nie zmieni). Pesymistów jest zaledwie 16 proc. W Czechach - 41 proc.

Choć ciągle jesteśmy zadowoleni, to nasze nastroje w ciągu roku pogorszyły się. Nadciąga fala pesymizmu. Do ludzi docierają głównie niepokojące wieści, a to z Grecji, a to z USA. Ale na tle naszych sąsiadów Polacy zachowują ostrożny optymizm - mówi "Gazecie" prof. Mirosława Grabowska, socjolog i dyrektor CBOS.

Więcej w serwisie Wyborcza.pl

"Gazeta Wyborcza" porównania wyników czterech sondaży przeprowadzonych w Polsce, Czechach, na Węgrzech i Słowacji dzięki współpracy z CBOS. Sondaż w Polsce przeprowadził CBOS, 30 czerwca - 6 lipca, próba reprezentatywna 1080 osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Kryzys? To nie u nas - Polacy biedniejsi, ale bardziej zadowoleni od sąsiadów [SONDAŻ]
Zaloguj się
  • anna12-3

    0

    Nie wierzę w te sondaże,bo fakty mówią same za siebie,i tak: Informacje uzyskane przez GUS na podstawie badania budżetów gospodarstw domowych w 2010 r. wskazują, że w skrajnej biedzie żyje kilkaset tysięcy gospodarstw domowych – w sumie 2,2 mln Polaków, w tym 600 tys. dzieci. GUS w swoich raportach posługuje się trzema kategoriami biedy i ubóstwa: skrajnym (określającym minimum egzystencji – 466 zł miesięcznie na osobę), ustawowym (wyznaczonym przez progi uprawniające do uzyskania wsparcia z pomocy społecznej: 477 zł miesięcznie na osobę) oraz relatywnym (określanym jako połowa średnich miesięcznych wydatków ogółu gospodarstw domowych: 655 zł miesięcznie na osobę).

    Według „Rzeczpospolitej”, kategoria ubóstwa relatywnego najlepiej pokazuje jak niewiele zmieniło się w ostatniej dekadzie. W 2000 r. GUS zaliczył 17,1 proc. gospodarstw domowych do relatywnie ubogich. W 2010 r. podał dokładnie taki sam wskaźnik. A wszystko to w kontekście danych o wzroście ogólnego poziomu życia oraz spadku ilości gospodarstw domowych kwalifikowanych jako żyjące w skrajnym ubóstwie. Ta pozorna poprawa sytuacji, to – według dziennika – wynik zamrożenia kwot i progów pomocy społecznej.

    Od momentu zamrożenia kryteriów socjalnych w 2006 r. do 2010 r. z systemu pomocy społecznej wypadło około 2 mln osób. Wymowny jest przypadek, opisany przez „Głos Nauczycielski”: 100 tys. dzieci w ciągu dwóch lat (2009-2010) straciło prawo do bezpłatnej zupy w szkole, bowiem ich rodzice okazali się za bogaci na ministerialny program „Pomoc państwa w dożywianiu”. Niestety, w zdecydowanej większości przypadków jest to wynik bardzo „wyśrubowanych” kryteriów ubóstwa kwalifikujących do państwowej pomocy, a nie poprawy realnego standardu życia tych rodzin. Wszystkie te dane dotyczą badań w 2010r.,a niewątpliwie w 2011r. sytuacja w znaczący sposób pogorszyła się / wzrost cen na wszystko,inflacja,bezrobocie itp/ . Wg.tych idiotycznych wyników sondaży Czaplińskiego,wynika,że i ludzie żyjący w skrajnej nędzy,są zadowoleni z życia w Polsce anno domini 2011r. PROPAGANDA SUKCESU PRZEKRACZA ZDROWY ROZSĄDEK !!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX