Radziszewska przeciwna inscenizacji spalenia kobiety na stosie. "Dyskryminujący zwyczaj"

W tym roku przypada dwusetna rocznica spalenia na stosie Barbary Zdunk. Mieszkańcy Reszla w Warmińsko-Mazurskiem zaplanowali specjalne obchody tzw. ostatniego stosu w Europie. Sprzeciwiła im się Elżbieta Radziszewska. Pełnomocniczka rządu ds. równości uważa, że średniowieczny zwyczaj dyskryminował kobiety - podaje "Gazeta Olsztyńska".
Do "Warmińskiego Salem" pozostały niecałe dwa tygodnie. Gwoździem programu imprezy ma być inscenizacja spalenia na stosie Barbary Zdunk, która - jak głosi legenda - była ostatnią osobą straconą w ten sposób za czary.

Nie spodobało się to Elżbiecie Radziszewskiej, która wystosowała w tej sprawie pismo do burmistrza Reszla, Marka Janiszewskiego. W liście pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania zaapelowała o wycofanie z programu imprezy rekonstrukcji spalenia Barbary Zdunk. - Była kobietą, która poniosła śmierć tylko dlatego, że oskarżono ją o uprawianie czarów. Tymczasem obchody mają mieć charakter radosnego święta, pikniku - stwierdziła Radziszewska.

Burmistrz Reszla uważa z kolei, że minister wyciągnęła pochopne wnioski, nie znając scenariusza. Według niego rekonstrukcja ma charakter historyczny, a historia "nie zawsze jest dobra i kolorowa".



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM