Poseł: "Pies na łańcuchu to polska tradycja". Obrońcy zwierząt w marszu pod Sejm

Wyższe kary za znęcanie się nad zwierzętami, w tym możliwość orzeczenia wobec sprawcy nawet stu tysięcy złotych nawiązki oraz zakaz przetrzymywania psów na krótkich łańcuchach - to tylko niektóre zmiany jakie przewiduje nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Organizacje pozarządowe wiążą z nią duże nadzieje, swoje poparcie chcą wyrazić na ulicy. W czwartek przejdą Alejami Ujazdowskimi pod Sejm w marszu pod hasłem "Polskie zwierzęta proszą o głos na tak". Posłowie zagłosują w piątek.
- Jeżeli uda się przekonać posłów do głosowania za nowelizacją los zwierząt domowych radykalnie się poprawi - przekonuje Ewa Gebert z OTOZ Animals.

Przede wszystkim dlatego, że kary za szczególne okrucieństwo wobec zwierząt będą naprawdę dotkliwe. - Sąd już nie będzie mógł zastosować kary grzywny, lub ograniczenia wolności, a tylko pozbawienie wolności do lat trzech - mówi poseł PO Paweł Suski .

Nie będą wywozić zwierząt do lasu

Nowelizacja nakłada na gminy obowiązek opieki nad bezdomnymi zwierzętami, dotychczas różnie z tym bywało, według organizacji pozarządowych programy adopcji wdrażało zaledwie trzydzieści proc. samorządów. Z Internetu i targowisk znikną handlarze oferujący zwierzęta w typie rasy, czyli tak zwane rasowe bez rodowodu. Kupić psa będzie można wyłącznie od zrzeszonego w związku kynologicznym hodowcy.

- Jeżeli ktoś kupi psa, nie za sto a powiedzmy za tysiąc złotych, to nawet gdy mu się znudzi to go po prostu odsprzeda, a nie wywiezie do lasu - mówi Katarzyna Łopacz z fundacji Emir.

"Pies na łańcuchu to polska tradycja"

Rewolucja czeka także polską wieś. Psy na nie krótszym niż trzy metry łańcuchu będą mogły przebywać najwyżej dwanaście godzin na dobę. - Na przykład na noc będą musiały być wypuszczane na ogrodzone podwórko - tłumaczy Suski i dodaje, że wielu posłom ten zapis się nie podobał. - Podczas debaty padały przeróżne argumenty, usłyszeliśmy na przykład, że pies na łańcuchu to polska tradycja

Mimo to Suski jest optymistą. Podczas czwartkowej debaty swoje poparcie dla zmian będą demonstrować organizacje pozarządowe - Zapraszamy wszystkich, którym leży na sercu los zwierząt, przyjęcie nowelizacji byłoby pozytywnym akcentem na koniec kadencji - tłumaczy Gebert.

DOSTĘP PREMIUM