Wybory 2011. Kaczyński wracał z konwencji jak pirat drogowy. 140 km/h, wyprzedzanie na ciągłej

Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 140 km/h na liczniku na terenie zabudowanym - tak wracał z konwencji PiS we Wrocławiu Jarosław Kaczyński. Pędzącą limuzynę prezesa nagrali dziennikarze TVN24.
Komentarze, sondaże, opinie. Obserwuj wybory na Facebooku

Prezes PiS i jego ochrona wracali z sobotniej konwencji partii dwoma samochodami. Kierowcy obu aut nie liczyli się z przepisami ruchu drogowego, co zarejestrowały kamery TVN 24. Licznik w samochodzie dziennikarzy, którzy jechali za limuzyną Kaczyńskiego pokazał 140 km/h. To dwa razy więcej niż dopuszczalna prędkość na trasie, która jechał prezes.

To niejedyne przekroczenie przepisów na koncie kierowcy Kaczyńskiego. Na kilkunastu kilometrach kilka razy wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej i zmuszał jadące z naprzeciwka samochody do zjechania na pobocze.

Politycy PiS nie widza nic złego w szaleńczej jeździe limuzyny prezesa. - Bądźcie bardziej obiektywni, nagrajcie pozostałych liderów. Taka jednostronność źle świadczy o polskich mediach. - strofował dziennikarzy Adam Lipiński.

Jeszcze ostrzej zareagował Adam Hofman: - Zakłada pan, że to prezes, a ja nie wiem czyje to auto. Co tu komentować - pojechaliście za prezesem i nagraliście licznik w samochodzie. No brawo! - powiedział poseł PiS.

Zobacz, jak pędzi limuzyna Kaczyńskiego >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM