W Chicago też obchodzą Barbórkę

Do Katowic zjechali Ślązacy ze wszystkich świata. W sali Sejmu Śląskiego, gdzie odbywa się I Światowy Zjazd Ślązaków, można spotkać m.in. Renatę Niezgodę, mysłowiczankę, która obecnie mieszka w Chicago. Okazuje się, że Ślązacy co roku organizują tam Barbórkę.
- Panowie ubierają się w galowe mundury górnicze, kobiety w stroje śląskie. Uroczyście wprowadzamy sztandar. Potem jest tradycyjny śląski obiad: kluski, modro kapusta i rolada - opowiada pani Renata o Barbórce za oceanem.

W Chicago działa "Chicago Union of Upper Silesians". - Raz w miesiącu mamy zebranie. Mówimy tam po angielsku, polsku i godomy też po śląsku. Mamy też "Śląską Falę" -dwugodzinną audycję radiową w każdą sobotę - mówi Józef Więcek.

W Katowicach pojawili się Ślązacy z kilku krajów Europy, z Meksyku, Ameryki Południowej i Stanów Zjednoczonych. Zjazd zorganizowany przez Związek Górnośląski potrwa trzy dni.

W sobotę, w katowickim Spodku, odbędzie się próba ustanowienia rekordu Guinnesa w ilości akordeonistów grających jednocześnie piosenkę "Szła dzieweczka do laseczka". W niedzielę pod trenerskim okiem Antoniego Piechniczka uczestnicy zjazdu rozegrają mecz piłki nożnej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM