"Mamy dość". Mieszkańcy domów wzdłuż S 17 bez odszkodowań za ziemię

Mieszkańcy Kalinówki pod Lublinem, którzy mieszkają wzdłuż budowanej właśnie drogi ekspresowej S 17, mówią o "bezprawiu w państwie prawa". Budowa trwa w najlepsze, a ludzie nie dość, że nie mogą dojechać do swoich domów, to jeszcze do tej pory nie dostali żadnego odszkodowania. Mimo, że musieli oddać swoje działki, a nawet domy. Pomoc obiecał premier.
Katarzyna Tymicka ma w Kalinówce dom; prowadzi też działalność gospodarczą, ma trzy magazyny, do których dojazd w tej chwili jest bardzo utrudniony. - Dla tirów praktycznie niemożliwy - mówi. Pod budowę drogi oddała 60 arów swojej działki. Dom został, ale drogowcy zastanawiają się czy go jednak nie wyburzyć, bo w tej chwili jest za blisko drogi i pęka.

Kobieta mówi, że została wywłaszczona, choć żadnego dokumentu nie ma; nie dostała też odszkodowania. - Droga jest budowana, a jaki jest paradoks? Ja za ziemię, którą mi zabrali, nadal płacę podatki. I to trwa od grudnia ubiegłego roku - mówi pani Katarzyna. - To jest po prostu coś niesamowitego, że w państwie prawa mamy takie bezprawie - dodaje.

Mieszkańcy Kalinówki ślą skargi, piszą pisma m.in. do gminy i do wojewody, ale na razie bez rezultatu. - W dobrej wierze wydaliśmy nieruchomości, żeby mieć bardzo potrzebną drogę, żeby było lepiej. Natomiast nie mamy nic, ani pisma, ani jakiejkolwiek informacji o planach związanych z wypłatą odszkodowań - mówi reporterce TOK FM inna mieszkanka Kalinówki (chce zachować anonimowość).

Dwie mieszkanki Kalinówki w akcie desperacji przyjechały w sobotę do Lublina, na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Udało im się do niego dopchać i z nim porozmawiać. Premier był zszokowany i obiecał pomoc. - To niewiarygodne. Ten przypadek chciałbym mieć naświetlony z każdej strony - stwierdził Donald Tusk. Wyjaśnieniem sprawy ma się zająć pochodzący z Lubelszczyzny wiceminister spraw wewnętrznych, Włodzimierz Karpiński.

Premier zażądał wyjaśnień na wtorkowe posiedzenie rady ministrów. - Jeśli naruszono jakikolwiek przepis i to z taką krzywdą, to będą bardzo poważne konsekwencje. To mogę obiecać - dodał Tusk.

Budowa drogi S-17 to efekt wielomiesięcznej "walki". Nikt nie miał pewności, że droga biegnąca od granicy wschodniej w kierunku Warszawy będzie budowana. Mieszkańcy Lubelszczyzny walcząc o ekspresówkę zbierali podpisy, byli m.in. w Warszawie, pikietowali pod ministerstwem. Droga jest w tej chwili budowana, a inwestycja przebiega rzeczywiście w bardzo szybkim tempie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny