W szkole jest wszystko, nie ma tylko uczniów. Czemu?

W pierwszym w Polsce Liceum Kaszubskim jest wszystko:komputery, projektory, siłownia i tartanowe boisko do kosza. Brakuje tylko uczniów - pisze ?Gazeta Wyborcza?
Liceum w Strzepczu będzie działało co najmniej do czerwca 2012 r., choć żaden uczeń nie przekroczy jego progu. Dlaczego nie? Bo nie chcą. Za to dyrektorka Jolanta Cirocka przyjeżdża prawie codziennie. Starostwo postawiło jej zadania - inwentaryzacja komputerów, sprzętu audio-wideo i przyrządów z siłowni. Do tego jak każdy nauczyciel musi wyrobić godziny lekcyjne - trzy dni w tygodniu w wejherowskim "elektryku" uczy matematyki. Młodzi wolą miasto.

Źle się zaczęło dziać już jesienią 2009r. - w Liceum Kaszubskim chciało się uczyć tylko sześć osób, dlatego nie utworzono klasy. Rok później nie zgłosił się już żaden chętny.

Wersja oficjalna -wszystkiemu winien niż demograficzny. - To była może i piękna idea, żeby w wiosce działało liceum - mówi Jan Domański. - Życie ją zweryfikowało. Od kilku lat z tym Strzepczem mamy jedynie ból głowy.

- Czy było warto wydać 4,5 miliona złotych na remont budynku i utrzymanie liceum? - pytamy Grzegorza Szalewskiego, działacza Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. - Warto. Myślę, że jedna trzecia absolwentów nie poszłaby do szkoły średniej, gdyby nie liceum w Strzepczu.

Więcej w Gazecie Wyborczej

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny