RMF FM: Były dyrektor MSWiA wziął nie 200 tys., a 2 mln zł łapówki

Prawie 2 miliony złotych łapówki miał wziąć były dyrektor Centrum Projektów Informatycznych MSWiA w zamiana za intratne kontrakty z firmą komputerową z Wrocławia - podaje Radio RMF FM. W tej sprawie CBA zatrzymało w środę w sumie sześć osób w całym kraju.
Jak podaje Radio RMF FM, do sądu prokuratorzy przesłali trzy wnioski o tymczasowe aresztowanie. Dotyczą one dającego łapówkę wiceprezesa do spraw sprzedaży w firmie komputerowej z Wrocławia Janusza J., biorącego pieniądze Andrzeja M. i jego żony. Cała trójka usłyszała zarzuty korupcji, a także pomocnictwa w korupcji.

200 tys. czy 2 mln zł?

W zarzutach widnieje suma 212 tysięcy złotych, które miał wziąć dyrektor od przedstawiciela firmy. Jednak według ustaleń Radia RMF FM, prokuratorzy mają dowody świadczące o tym, że Andrzej M. wziął o wiele więcej - prawie dwa miliony. I o taką kwotę wkrótce zwiększy się zarzut.

Pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy była żona dyrektora z MSWiA. Kontrakty zawierane z firmą dotyczyły informatyzacji policji. Łapówki przedstawiciel firmy przekazywał w kilku transzach.

Zatrzymania CBA

W środę CBA zatrzymało sześć osób, w tym m.in. dwóch oficerów policji - byłego dyrektora Centrum Projektów Informatycznych (CPI) MSWiA i jego ówczesnego zastępcę.

Prokuratura liczy na zgłaszanie się kolejnych osób, które mogły wręczyć łapówkę byłemu dyrektorowi. Artykuł 229 kpk paragraf 6 mówi o tym, że ten kto dobrowolnie zgłosi fakt dania łapówki drugiej osobie unika odpowiedzialności karnej.

DOSTĘP PREMIUM