Dyskusja na Twitterze: "Bandyci atakują!", "Prowokacja ratusza"

"Bandyci w kominiarkach zaatakowali policje! Nie wiem jak pan, ja jestem po stronie policji!" - napisał na Twitterze Paweł Graś, rzecznik rządu do Łukasza Warzechy, publicysty "Faktu". Warzecha ocenił wcześniej, że blokowanie Marszu Niepodległości jest nielegalne.
Na bieżąco Marsz Niepodległości, Kolorową Niepodległą oraz doniesienia o rzekomym zdelegalizowaniu Marszu (Marsz nie został zdelegalizowany - red.) komentują publicyści i politycy. Do trwającej debaty włączył się nawet były rzecznik rządu Paweł Graś. Odniósł się do wpisu Łukasza Warzechy, publicysty "Faktu", który napisał: "Legalna demonstracja nielegalnie blokowana. Nad placem helikopter".

"Atak zadymiarzy na policję też uważa pan za legalny??" - nie wytrzymał Graś. "A Pan blokowanie legalnej manifestacji? Z placu pytam: co policja ma zamiar zrobić?" - odpowiedział Warzecha. "Zablokowanie marszu to regularna prowokacja" - dodał. I doczekał się odpowiedzi: "Pan nie wie o czym pan mówi. Bandyci w kominiarkach zaatakowali policje! Nie wiem jak pan, ja jestem po stronie policji!" - stwierdził Graś.

Manifestacja? "Biegałem..."

"Ja dziś manifestowałem biegając. I było fantastycznie :)" - napisał z kolei Wojciech Szacki, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Nie tylko on zresztą wybrał niekonfrotnacyjną metodę świętowanie rocznicy 11. listopada. "A ja spokojnie przebiegłem dziś Bieg Niepodległości. Było pięknie. Hymn na początek, świetna atmosfera, kończyłem w doskonałej formie i nastroju" - pisał też Konrad Piasecki.

"Dzień Spóźnionego Rebelianta"

"Mam niejasne podejrzenie, że dziś jest Dzień Spóźnionego Rebelianta. Na czele manifestacji ci, którzy dotychczas nic nie zdziałali, nic nie wywalczyli, mają wreszcie swoją zadymę" - pisze z kolei Zbigniew Hołdys. "Chcą się demolką wedrzeć do historii, bo inaczej nie ma po nich śladu i nie będzie co dzieciom opowiadać. Typowa zapóźniona emocjonalnie żulerka".

"Dopiero teraz na tym obsranym tle widać jakim gigantem był ruch Solidaraności z 1980" - dodał.

Marsz nielegalny? "Prowokacja"

"Wygląda na to, że Żółty Pasek zdelegalizował marsz" - skomentował doniesienia o delegalizacji Marszu Niepodległości Michał Szułdrzyński, dziennikarz "Rzeczpospolitej". "Ratusz nie powinien był dać zgody na marsz 11 listopada. Od kilku dni wiadomo czym to się skończy" - czytamy z kolei komentarz Tomasza Kality, polityka Sojuszu Lewicy Demokratycznej.



"Decyzja ratusza to ewidentna prowokacja" - ocenił pierwsze doniesienia o delegalizacji Łukasz Warzecha. Gdy jednak okazało się, że miejski ratusz przedwcześnie zawiadomił o rozwiązaniu Marszu, komentatorzy ocenili to jednoznacznie: "Oj, beda chyba dymisje w Ratuszu" (Wojciech Szacki), "Rzecznik HGW (Hanny Gronkiewicz-Waltz - red.) wybił się na niepodległość" (Rafał Hirsh, TVN CNBC).

Regularna wojna na pl. Konstytucji. Kibole, zadymiarze, race i policja [WIDEO] >>>


Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM