"To wasza wina" - Szczuka vs prawica. Gorąca dyskusja u Lisa o zamieszkach

Związani z prawicą goście Tomasza Lisa zaatakowali Kazimierę Szczukę z Kolorowej Niepodległej zrównując bijatykę na Nowym Świecie z zamieszkami na pl. Konstytucji i Pl. Na Rozdrożu. - Byli zadymiarze, ale to lewica zapowiadała, że nie pozwoli bawić się podczas Święta Niepodległości - mówił Tomasz Terlkowski. - Pod sztandarami patriotycznymi zgromadziła się chuligańska banda - ripostowała Szczuka.
- Ten marsz był gigantycznym gestem pojednania, dlatego że został zorganizowany przez organizacje narodowe - powiedział Terlikowski. Według publicysty prawicowej "Frondy", "zdecydowana większość tej manifestacji to byli patrioci". - Byli też zadymiarze, od których należy się odciąć. Ale oni się wzięli stąd, że lewica od tygodni zapowiadała: Nie pozwolimy bawić się podczas święta niepodległości - argumentował.

- Pewnym środowiskom zależało, by 11 listopada doszło do zamieszek, także pewnym mediom. Pełne instrumentarium w organizacji tych uroczystości miała Hanna Gronkiewicz-Waltz i to ona powinna przewidywać konsekwencje. Zwierzchnicy policji także nie zabezpieczyli tych demonstracji, dopuścili, by grupy lewackich ekstremistów obrzydziła nam święto narodowe - wtórował Arkadiusz Mularczyk, poseł Solidarnej Polski.



"Czy to ma być nowa prawica?"

- Pod sztandarami patriotycznymi zgromadziła się chuligańska banda, która się upolityczniła, i która ma stanowić oblicze prawicy w Polsce. To była walka polskich kiboli z polską policją - odpowiedziała Kazimiera Szczuka z "Krytyki Politycznej", współorganizatorka wiecu Kolorowa Niepodległa. - Ta ideologia zgrupowała ludzi, ale ci ludzie, którzy chcieli nas bić, to byli ludzie od was. Czy to upolitycznianie i dawanie ideologii kibolom? Dokąd to prowadzi? Czy to ma być nowa prawica? Tam były symbole faszystowskie... - wyliczała.

- Z całym szacunkiem: między mieczykiem Chrobrego a symbolami faszystowskimi jest przepaść. Jeśli pani chce, by prawica odpowiadała za kiboli, to ja się domagam, by pani odpowiadała za tych Niemców, którzy napluli na polskie symbole narodowe - powiedział Terlikowski. Na to, że to Niemcy zaatakowali polską grupę rekonstrukcyjną, zwrócił też uwagę dziennikarz Przemysław Babiarz, który obserwował wydarzenia na ulicach Warszawy.

- Jako polityk oczekuję, że władze, które rządzą w Warszawie, w naszym kraju zapewnią bezpieczeństwo naszym obywatelom, którzy chcą demonstrować. Nie zapewniono środków bezpieczeństwa w postaci ochrony policji - dodał Mularczyk.

Kutz: Tam jest chęć występu w telewizji

Szczuki bronił w tej dyskusji senator Kazimierz Kutz - zwracał uwagę przede wszystkim na winę organizatorów Marszu Niepodległości: - Przenoszą się obyczaje i zwyczaje ze stadionów do wielkiego teatru, który jest zapowiedziany. Z całej Polski zjeżdżają, bo tu się będzie działo. Tam jest chęć występu w telewizji. Po drugie, nie mamy od kilkudziesięciu lat wojny, młodzi ludzie muszą się pobić.

- Od dwudziestu lat, od kiedy została zrekonstruowana Młodzież Wszechpolska, słyszymy w tym dniu faszystowskie hasła. Państwo nigdy w to się nie angażowało, a to się rozpleniło - dodał.

DOSTĘP PREMIUM