Nie było podejrzanych operacji na akcjach KGHM

Giełda Papierów Wartościowych nie zanotowała podejrzanych operacji na akcjach KGHM w mijającym tygodniu. Po wczorajszej zapowiedzi premiera o zwiększeniu opłat eksploatacyjnych od wydobycia miedzi i srebra, kurs potentata w tej branży KGHM S.A. spadł o 14 procent.
W związku ze spadkiem akcji pojawiły się pytania, między innymi posłów opozycji, czy ktoś mógł wykorzystać te informacje do zarobku. Dziś rano, podczas odpowiedzi na pytania posłów w Sejmie, do sprawy odniósł się premier Donald Tusk - oświadczył że informacje o planach wprowadzenia dodatkowej opłaty od niektórych kopalin nie "wyciekły" z rządu i nie zostały przez nikogo wykorzystane.

Ludwik Sobolewski, szef GPW powiedział, że giełda przyjrzała się transakcjom z całego tygodnia. Dodał, że nie zauważono niczego, co mogłoby świadczyć o tym, że nastąpiło wybitne natężenie obrotów czy wzrost liczby transakcji. Podkreślił, że w związku tym nie ma informacji, które - na podstawie danych liczbowych - mógłby sugerować, że w grę wchodzi wykorzystanie informacji dotyczącej opodatkowania KGHM.

Ludwik Sobolewski dodał, że analizie poddane zostały też transakcje krótkiej sprzedaży, czyli sprzedaży pożyczonych papierów i ich odkupienia po niższym kursie.

W sprawie zabrał głos Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej przy premierze. Podkreślił, że od wyjaśnienia kwestii, czy ktoś mógł zarobić na informacjach o planowanym opodatkowaniu KGHM jest Komisja Nadzoru Finansowego. IAR nie udało się skontaktować z rzecznikiem KNF.

DOSTĘP PREMIUM