11-latka zgwałcona w szkole. Nikt nic nie wie. Dyrektorka milczy

11-letnia dziewczynka została brutalnie zgwałcona na terenie szkoły przez trzech chłopców z o rok starszej klasy. Dyrekcja lubelskiej podstawówki próbuje ten fakt ukryć - nie powiadomiła o tym ani kuratora ani Wydziału Oświaty Urzędu Miasta. Biegły psycholog napisał w opinii, że nie ma podstaw, by dziecku nie wierzyć. Do sądu właśnie trafiły akta tej sprawy.
Dramatyczne wydarzenia miały miejsce na początku września. Nieoficjalnie wiemy, że do aktów brutalnego gwałtu i innych form przemocy wobec 11-latki doszło kilka razy - w szkolnej toalecie i w zaroślach w okolicach szkoły. Dziewczynka, po ogromnej traumie, dopiero po jakimś zaczęła o wszystkim mówić matce. Ta poszła z córką do ginekologa w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Lekarka nie miała żadnych wątpliwości, że wydarzyło się coś bardzo złego, mimo, że od aktów gwałtu minął już jakiś czas. To właśnie lekarka zawiadomiła prokuraturę. Dziewczynka w trybie błyskawicznym została przesłuchana w obecności biegłego psychologa. Ten uznał zeznania dziecka za w pełni wiarygodne, tym samym prokuratura wykluczyła udział osób dorosłych w przestępstwie i przesłała akta sprawy do sądu dla nieletnich. Bo i sprawcy i ofiara to dzieci z podstawówki.

Szkoła bagatelizuje sprawę czy chciała ją ukryć?

Kiedy matka dowiedziała się, co się stało, poszła do szkoły poprosić o przejrzenie zapisów z monitoringu (ponoć nie widać na nich niczego niepokojącego) - wtedy też powiedziała dyrektorce, co spotkało jej córkę.

Jednak o gwałcie czy podejrzeniu gwałtu w szkole dyrektorka nie powiadomiła swoich przełożonych. Kurator Krzysztof Babisz nie wiedział nawet, o którą szkołę chodzi, dowiedział się o tym od nas. - Jako kuratorium nie mamy żadnych informacji oficjalnych, że takie zdarzenie miało miejsce, ani w jakiej szkole. Obowiązkiem dyrektora jest zgłoszenie do nas takiej sytuacji, ale takiego zgłoszenia nie mamy - poinformował nas we wtorek kurator. - Choćby to było podejrzenie, powinniśmy o tym wiedzieć. Można byłoby podjąć jakieś działania, wysłać do szkoły wizytatorów.

Dyrektorka szkoły ...traci głos

Informacji o gwałcie nie miał też Wydział Oświaty w Urzędzie Miasta. Pracownicy wydziału - po naszym pytaniu, czy wiedzą o takim zdarzeniu - sami, krok po kroku ustalili, gdzie do niego doszło. Szefowa Wydziału Oświaty, dyrektor Ewa Dumkiewicz-Sprawka, wezwała wczoraj do siebie dyrektorkę szkoły. Ta jednak, nie mogła szczegółowo o sprawie porozmawiać, bo straciła głos. - Zwróciliśmy się do dyrektora szkoły o wyjaśnienia i pani dyrektor w ciągu siedmiu dni ma takie wyjaśnienia przedłożyć na piśmie - mówi Dumkiewicz-Sprawka.

Dyrektorka nie chce też rozmawiać z dziennikarzami. - Przykro mi, ale pani dyrektor nie prowadzi rozmów z państwem [z mediami - red.] - powiedziała nam szkolna sekretarka.

Rodzicom szkoła wydawała się bezpieczna

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, dziewczynka, ofiara przestępstwa, przestała chodzić do szkoły. Chłopcy prawdopodobnie dalej do niej uczęszczają, choć nikt nie chce tego potwierdzić.

Dotarliśmy do rodziców kilku uczniów tej szkoły. Jeden z członków rady rodziców o gwałcie dowiedział się od nas. - Nic nikt nie mówił o żadnym takim incydencie - usłyszeliśmy.

Z kolei jedna z matek przyznała, że o sprawie słyszała. Nie dowiedziała się jednak ze szkoły, ale od znajomych, z zewnątrz. - Było zebranie z rodzicami, ale nikt nic nie mówił - mówi matka ucznia. Jak dodaje, szkoła do tej pory wydawała jej się bezpieczna, nie było żadnych problemów z tym związanych. - To musi zostać wyjaśnione - usłyszeliśmy od jednego z ojców.

Nieletnim za gwałt grozi dozór kuratora

Sprawcy gwałtu nie zostali jeszcze przesłuchani - mają mniej niż 13 lat, więc nie mogła tego zrobić prokuratura. Wydarzenia w lubelskiej szkole podstawowej będzie wyjaśniał Sąd Rejonowy w Lublinie, Wydział Rodzinny i Nieletnich. Tam prokuratura przekazała akta sprawy - kiedy stało się jasne, że prawdopodobni sprawcy to dzieci z podstawówki, a zeznania ofiary są wiarygodne.

Dziewczynka została wcześniej przesłuchana przed sądem karnym, w obecności m.in. psychologa. - Psycholog na podstawie udziału w czynności przesłuchania, jak również dodatkowych badań, wydał opinię w zakresie zdolności zapamiętywania i odtwarzania zdarzeń przez małoletnią, jak i ewentualnej tendencji do konfabulacji - mówi prokurator Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - W opinii psychologa, nie ma podstaw by twierdzić, że dziecko kłamie. Zachodzi więc podejrzenie, że sprawcami tego czynu bądź czynów mogły być osoby nieletnie.

Jeśli ustalenia się potwierdzą, chłopcy ze względu na wiek mogą odpowiedzieć tylko za demoralizację. Sąd może zastosować jedynie środki wychowawcze, np. specjalny dozór rodziców lub dozór kuratora. Nie może ich wysłać np. do poprawczaka.

Psycholog: wiedzę o seksie dzieci wynoszą z internetu

Psycholog dr Anna Siudem przyznaje, że to przerażające, że do takich sytuacji dochodzi wśród tak małych dzieci. - Przecież to dotyczy dzieci, które tak naprawdę dopiero wchodzą w okres dojrzewania - mówi. Jej zdaniem, przyczyn może być wiele, ale jedna wydaje się najważniejsza. - To nieumiejętność rodziców, ale też wychowawców i nauczycieli rozmawiania z dziećmi, z młodzieżą na tematy seksualne. I z tego powodu wiedza na temat seksualności człowieka jest wyniesiona głównie z internetu, z mediów i często jest nierealistyczna, nieadekwatna - dodaje Siudem.



DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (343)
11-latka zgwałcona w szkole. Nikt nic nie wie. Dyrektorka milczy
Zaloguj się
  • alicjads

    Oceniono 39 razy 31

    Więcej religii??? To chyba jakaś kpina albo prowokacja? Mniej internetu, więcej kontroli i zaintersesowanie ze strony rodziców i wychowawców, więcej rozmów z dzićmi i młodzieżą na temat wychowania seksualnego, ale więcej religii??? Sorry, nie żyjemy juz w średniowieczu, nie uciekniemy przed tym , że seks jest dosłownie wszędzie. Trzeba więc uczyć, jak z niego rozsądnie i bez krzywdzenia siebie i innych korzystać. Maddrake, Twoim zdaniem ksiądz ma to robic, czy zakonnica?

  • zbirone

    Oceniono 32 razy 26

    W relacjach dorośli - dzieci seks to temat tabu. Więc dzieciaki czerpią wiedze o seksualności z twardej pornografii. W bardzo niewielu domach rodzice przekazują dzieciom wiedzę o seksie, podrywaniu, zalotach z jednoczesnym naciskiem na szacunek dla człowieka. I efekty widać. Gdy u mnie w latach 90-tych w liceum wprowadzono edukacje seksualną i prowadząca ją osoba powiedziała że nie ma nic złego w seksie bez małżeństwa to rodzice na pierwszej wywiadówce kazali ją odwołać. Więc odwołano.

  • amancjuszka

    Oceniono 20 razy 18

    To jest straszne. Nie wierze ze z tymi chlopcami nie bylo wczesniej problemow, zawsze sa jakies drobne byc moze na poczatku jakos malo dostrzegalne zdarzenia, ale sa. Przede wszystkim dzieci WYCHOWAUJA rodzice, szkola ma glownie obowiazek uczyc. To rodzice powinni przekazywac dzieciom tresci nt zachowania sie wobec innych, zrozumienia krzywdy itd. Wychowawca ma tygodniowo 1 slownie JEDNA godzine, gdzie w tym jest czas by szerzej ujac tematy dotyczace spraw wychowania, jak w klasie jest i po 35 dzieci (jak w mojej szkole) i trzeba na biezaco rozpatrywac problemy. Mnie sie czasem udaje zrobic lekcje jakby psychoterapeutyczna, omawiamy pojecie dobra, zlosci, ogladamy filmy ktore mowia o krzywdzie ludzi/ziwerzat, podajmy przyklady czego i jak nie robic, co rozumiemy poprzez konsekwencje ale ja nie wychowam za rodzicow ich dziecka jak oni sami sie nie czuja dot ego zobligowani.

  • maddrake

    Oceniono 71 razy -21

    To nie jest kwestia wychowania seksualnego. To jak się zakłada prezerwatywę, jakie są rodzaje stosunków nie ma tu nic do rzeczy. To kwestia etyki, moralności a więc kwestii, które u młodych ludzi kształtuje między innymi religia w szkole. Dlatego przyłączam się do poniższego chóru: więcej religii, więcej etyki, uwrażliwiania. Aby uświadomić dzieciom jaką potworną krzywdę mogą wyrządzić bliźniemu złym postępowaniem. Aby zrozumieli, że zrujnowali koleżance życie już na samym starcie.

  • marek.gadzinski

    Oceniono 56 razy 26

    Rzeczą skandaliczną jest brak wychowania seksualnego w szkołach, w sytuacji kiedy na religijne indoktrynowanie i katolickie gusła poświęca się dwie godziny tygodniowo. To postępowanie haniebne, to okaleczanie naszej młodzieży.

  • wilma.flintstone

    Oceniono 22 razy 18

    "Jeśli ustalenia się potwierdzą, chłopcy ze względu na wiek mogą odpowiedzieć tylko za demoralizację. Sąd może zastosować jedynie środki wychowawcze, np. specjalny dozór rodziców lub dozór kuratora. Nie może ich wysłać np. do poprawczaka"

    Niesamowite. Gnoj jeden z drugim jest wystarczajaco dorosly, zeby sie znecac i zgwalcic, ale za malutki zeby za to odpowiedziec. Co to za prawo?

  • gzesiolek

    Oceniono 18 razy 16

    Upraszczanie tej sytuacji do kolejnej wojenki swiatopogladowej nie zmieni nic... problem nie jest w tym czy rodzinka jest katolicka, czy nie, lub w tym czy te chore dzieciaki mialy i jakie wychowanie seksualne... problem jest znacznie szerszy... bo sorry ale jak mysmy mieli 12lat to w podstawowce gralo sie w pilke a dziewczyny to byly do odpisywania zadan domowych i ciagniecia za przyslowiowe warkocze... nawet jak seksualnosc kusila to zwykle byla kojarzona ze starszymi kolezankami niz mlodszymi...
    a religia byla to nic ze poza budynkiem szkoly... seksualnie nikt nas w podstawowce nie wychowywal i jakos problemow z gwaltami i ciazami 14latek nie bylo... po prostu zostawilismy dzieci samym sobie... i klocimy sie kto im bardziej szkodzi...

  • wezyronly

    Oceniono 14 razy 12

    To są własnie polskie szkoły! I tak zachowują się ich dyrektorzy - w każdej sprawie! I dopiero po nagłosnieniu sprawy w mediach zaczyna się tym interesowac kuratorium, wydział oświaty itd. gdyby nie media - wszystko byłoby w porządku! Pracowałam wiele lat w szkole i wiem, co się tam działo. I wszystko było tuszowane! Kuratorirum wsadzało głowe w piasek, kiedy rodzice prosili o interwencję! rodzice powinni po prostu wypisać wszystkie dzieci z tej szkoly - od razu zjawi się kompetentny dyrektor! Skandalem jest, że nie mozna takich uczniów ze szkoly wyrzucic!

  • sven_73

    Oceniono 10 razy 10

    Jak zwykle to bywa w RP wpływowi rodzice tych bandytów nie uwierzą dziewczynce i oskarżą o pomówienie, a także dyrektorka szkoły wyjdzie z tego czysta, lub przeniosąa na wyższe stanowisko w innym mieście.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX