Sąd: prof. Lechosław G. nie może przyjmować pacjentów

Poznański seksuolog Lechosław G. do zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowaniu o molestowanie pacjentek, nie może prowadzić swojej prywatnej praktyki. Sąd utrzymał w mocy zaskarżone przez profesora postanowienie prokuratury.


- Prowadzący sprawę prokurator powziął informację, że Lechosław G. mimo toczącego się przeciwko niemu postępowaniu, znów przyjmuje pacjentów (ze względu na problemy zdrowotne, zawiesił praktykę na kilka miesięcy - przyp. red.). W związku z tym uznał, że dobro śledztwa wymaga, by nałożyć na podejrzanego nakaz powstrzymania się od wykonywania tej pracy - poinformowała rzecznik prokuratury w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus.

Śledczy nie potrafią jednak wyjaśnić, dlaczego środek zapobiegawczy wdrożono dopiero teraz, mimo, że już kilka miesięcy temu TOK FM informowało o sprawie. Jego dziennikarce udało się nawet umówić wtedy na spotkanie z seksuologiem.

Rzeczniczka prokuratury zapowiedziała, że niedługo zostanie powołany biegły seksuolog, który zbada zachowanie prof. G. - Ma to być opinia, która da odpowiedź na pytanie, czy podejrzany cierpi na zaburzenia w zakresie preferencji seksualnych - poinformowała Mazur-Prus.

Ciekawe ile zajmie poszukiwanie biegłego. Przypomnijmy, że biegłego który oceniał terapię profesora G., znaleziono we Francji. Część polskich seksuologów odmówiło, a inni nie byli wiarygodni, bo wypowiadali się na ten temat w mediach.

Prof. Lechosławowi G. grozi 8 lat więzienia. Seksuolog jest podejrzany o molestowanie pacjentek.

DOSTĘP PREMIUM