Narkotyki, ustawki, napady. Cel w życiu: być chuliganem dla klubu. CBŚ rozbiło gang kiboli

"Cel w życiu? Być chuliganem dla klubu" - powiedział policjantom jeden z członków rozbitej przez CBŚ grupy przestępczej sympatyzującej z Ruchem Chorzów. 43 osobom funkcjonariusze zarzucają popełnienie blisko 300 przestępstw. 24 zostało tymczasowo aresztowanych, 19 objęto dozorem. Grupa była zhierarchizowana i podzielona na 3 specjalizacje: napady, handel narkotykami i ustawki.
Film policji z zatrzymania



Najliczniejsza podgrupa zajmowała się ustawkami. - Wystarczył jeden telefon, aby skrzyknąć nawet 300 młodych chłopaków - opowiada reporterce TOK FM jeden z oficerów CBŚ. Przed ustawkami odbywały się ćwiczenia taktyczne na przykład podczas... meczów rugby. Była też bardziej "elitarna" frakcja, która wyłącznie specjalizowała się w napadach na firmy.

"Wstają rano, wsiadają do auta..."

- To wygląda tak, jak normalny dzień pracy każdego z nas. Wstają rano, wsiadają do samochodu i jadą w Polskę. Patrzą gdzie są firmy, patrzą jakie są zabezpieczenia, czy jest ochrona, po czym siadają, i decydują jedziemy do "X" miejscowości - dodaje oficer CBŚ.

Członkowie grupy nie cofnęli się przed niczym. Nie mieli broni palnej, ale terroryzowali stróżów łomami, sekatorami, zamykali np. w łazience i wyrywali klamkę. Wiadomo, że takich napadów było co najmniej kilkadziesiąt, według śledczych mogło być ich nawet kilkaset. Nie kradli sprzętu, zabierali pieniądze (każdorazowo od 10 do 800 tys. zł.), które inwestowali potem w nieruchomości, luksusowe samochody, oraz w rozwój fizyczny np. szkolenia wschodnich sztuk walki.

Bycie chuliganem dla klubu? Cel życia

- Ja już długo pracuję w policji i mało co jest mnie w stanie zaskoczyć. Jedynie co mnie zszokowało to wypowiedź jednego z zatrzymanych, który z taką poetyką powiedział, że bycie chuliganem to był najważniejsza idea w życiu, bycie chuliganem dla własnego klubu. To mnie zaskoczyło, że ktoś z własnego wyboru chce być chuliganem. Nie mówimy tutaj o byciu kibicem, tylko dosłownie chuliganem - dodaje oficer CBŚ.

Gang działał od 6 lat, specjalnie w tym celu powołana grupa operacyjno-śledcza pracowała rok nad przeniknięciem w jego struktury. Trzon był na Śląsku, członkowie gangu współpracowali z sympatykami innych drużyn piłkarskich w całym kraju. Policjanci mówią, że zatrzymali "górkę" w tym głównych szefów. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Wkrótce należy spodziewać się kolejnych zatrzymań.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM