Druzgocąca diagnoza: szkoła zniewala umysły dzieci

Naukowcy przebadali polską szkołę. Opisywany przez ?Gazetę Wyborczą? raport jest druzgocący dla polskiej oświaty.
Jaś idzie do pierwszej klasy podstawówki i cofa się w rozwoju: nawet jeśli w przedszkolu czytał, to w szkole każą mu sylabizować. Nauczyciel, zamiast z nim rozmawiać, tresuje w wypełnianiu kart zadań. A jeśli Jaś będzie miał własne poglądy, zostanie skarcony. System przerabia nauczyciela w biurokratę i żąda coraz lepszych wyników od jego uczniów na zewnętrznych egzaminach. Winne są też uczelnie - nastawione na zarabianie i masową produkcję pedagogów.

W efekcie część nauczycieli nie potrafi pracować z uczniami: 52 proc. dzieci uważa, że posiadanie innych poglądów, niż ma nauczyciel, powinno być karane; 37 proc. uczniów w przypadku porażki nie otrzymuje wsparcia ze strony nauczyciela; 35 proc. dzieci nie czuje się w szkole bezpiecznie z powodu oskarżeń i donosów rówieśników.

Więcej o raporcie pisze "Gazeta Wyborcza"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (11)
Druzgocąca diagnoza: szkoła zniewala umysły dzieci
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 1 raz 1

    Brakuje mi tam zdania o roli katechetów od przedszkola do matury, opłacanych przez państwo.
    Bo jak taki mały Jaś nie potrafi wyseplenić donosu na spowiedzi może zostać wysłany do logopedy za
    pomoc którego zapłacić musi już rodzic potencjalnego donosiciela.

  • apf

    0

    Jeśli nasze dzieci nie potrafią przeciwstawić swojej odrębności, własnej godności pedagogom, demagogom to wina rodziców!

  • polska.opole1

    0

    szkołę trzeba przeżyć. I tyle. Jeśli sami nie nauczymy naszych dzieci, nikt myślenia ich nie nauczy. Szkoła w tym mniej lub bardziej przeszkadza. Nic od niejnie wymagajmy, bo po co?
    To są nasze dzieci, więc uczmy ich sami, myślenia, odczuwania, tego aby byli ludźmi.
    Pozdrawiam. Matka dwójki podstawówkowiczów

  • kwak123

    0

    Państwo socjalistyczne, a do takim jest Polska nie wymaga aby ludzie myleli i wiedzieli. Od tego są elity, Michnik, Mazowiecki, Sikorski, Wajda itd. Oni maja mówić jak mamy żyć. Naszym zadaniem jest ich słuchać i wykonywać postawione zadania.

    Mamy być taką armią klonów.
    Aby to osiągnąć wprowadza się odpowiedni system edukacji.

  • kosinusik

    Oceniono 4 razy 0

    Polskie szkoly sa "folwarkiem eminencji KK", nauczyciele sie boja, katecheci to "informatorzy" lokalnego biskupa! Spytajcie sie dzieci, one to widza, przymusowe rekolekcje, "glupi do bolu katecheci"! Jedna lekcja fizyki ale dwie religii i to w srodku planu lekcji! Alesmy wdepneli w bagno!!

  • partia_niewidzialnych

    0

    Stary system był jaki był, ale testy były dwa na 12 lat, a nie cztery, a na dodatek oczekiwało się na nich dość twórczego podejścia do rozwiązywanych zadań. Kretyni z MEN-u zniszczyli dzieciom wszelkie szanse na zdobycie uczciwego wykształcenia. Może i był nadmiar wiedzy encyklopedycznej, ale przygotowywano do egzaminów, o których było wiadomo, że wymagają ZROBIENIA CZEGOŚ PORZĄDNIE OD POCZĄTKU DO KOŃCA - samodzielnego napisania kilkustronicowego wypracowania w sposób twórczy czy rozwiązania kilku skomplikowanych zadań z matematyki. Nie trzeba dodawać, że TEST jest absolutnym zaprzeczeniem takiego podejścia - masz umieć zrobić dużo, szybko, odtwórczo, bez sensu i zasadniczo byle jak, byle zgodnie z kluczem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX