Na dnie Bałtyku odnaleziono wrak jachtu [WIDEO]

Siedmiometrowy wrak jachtu odkryli kilka kilometrów od plaży w Gdyni Orłowie funkcjonariusze straży granicznej. Wszystko wskazuje na to, że jest to część jednostki ?Skalar?, która zatonęła 18 lat temu podczas regat.
- Pogranicznicy działali na zlecenie Urzędu Morskiego z Gdyni - mówi ppor. Andrzej Jóźwiak, rzecznik Morskiego Oddziału Straży Granicznej. - Jest on w większej części pokryty piachem i grubą warstwą muszli, podobnie jak leżący obok żagiel, co powoduje, że nazwa jest nieczytelna - opowiada Jóźwiak. Wrak znajduje się na głębokości kilkunastu metrów.

Jednak wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej jest to jacht "Skalar", który zatonął w 1993 r. podczas regat na Zatoce Gdańskiej.

Zatopiona jednostka w okolicach Trójmiasta to jednak nic szczególnego. Na dnie morza i Motławy leżą ich setki. - Dzielimy je na trzy kategorie - mówi Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. - Bezpieczne, niebezpieczne i zbiorowe mogiły. Na dwie ostatnie jest całkowity zakaz nurkowania - wyjaśnia.

Najstarszy zidentyfikowany wrak to spoczywająca na dnie Motławy jednostka z początku trzynastego wieku.

DOSTĘP PREMIUM