Większość szpitali straci prawo do operacji zaćmy. "Katastrofa dla chorych"

Po zmianach wprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia większość szpitali od stycznia nie będzie mogła usuwać zaćmy. Kolejki na zabiegi się wydłużą - podaje "Gazeta Wyborcza". - To katastrofalne rozwiązanie chorych - ocenia prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki.
Wszystko przez to, że ministerstwo zmieniło przepisy dotyczące tych operacji: nie mogą już asystować przy nich instrumentariuszki, a tylko pielęgniarki operacyjne (po specjalizacji), których nasze szpitale mają bardzo mało.

"Po zmianach wprowadzonych przez ministerstwo większości szpitali grozi utrata kontraktów na wykonywanie zabiegów. Chodzi zarówno o małe prywatne szpitale, jak i potężne publiczne kliniki. Powód: niemal wszystkie zatrudniają na blokach operacyjnych pielęgniarki po kilkumiesięcznych kursach dla instrumentariuszek" - czytamy.

- To katastrofalne rozwiązanie chorych - mówi prof. Szaflik. Zmiany zwiększą kolejki oczekujących na zabiegi zaćmy. A już teraz pod względem wykonywania tych zabiegów jesteśmy w ogonie Europy: średnia europejska wynosi ok. 60 zabiegów na 10 tys. mieszkańców, u nas ten wskaźnik to 42.

- Takich zabiegów robi się w Polsce rocznie ok. 160 tys. Drugie tyle chorych, o ile nie więcej, czeka w kolejkach - mówi "Gazecie" prof. Szaflik.

Zmiany mają obowiązywać od początku przyszłego roku. Lekarze i pielęgniarki już protestują.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM