I w kryzysie muszą być nagrody dla urzędników

PRZEGLĄD PRASY. Mimo kryzysu, pracownicy administracji dostaną w grudniu od 350 do 1500 złotych "karpiówki". Szefowie urzędów - wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna" - boją się, że jeżeli nie wydadzą 100 procent środków z funduszu płac, to w kolejnym roku dostaną na nie mniej.
Gazeta przeprowadziła w sprawie premii sondę w ministerstwach, urzędach wojewódzkich i ponad 120 samorządach. Jak czytamy, dyrektorzy wydają na nagrody nawet te pieniądze, które zaoszczędzili na chorobach i urlopach pracowników.

Eksperci podkreślają w dzienniku, że zamiast racjonalnie wydawać pieniądze i nagradzać najlepszych, szefowie przyznają bonusy po kolei. Robią to z obawy, że za rok dostaną mniej pieniędzy. W efekcie - czytamy - "karpiówki" trafiają również do tych, którzy na nie nijak nie zasłużyli.

"Dziennik Gazeta Prawna" wyjaśnia, że dla przykładu resort obrony narodowej na nagrody przeznaczy około 800 tysięcy złotych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM