Małe przychodnie zagrożone. NFZ nie podpisze z nimi umów, jeżeli...

PRZEGLĄD PRASY. "Dziennik Gazeta Prawna" alarmuje, że małym specjalistycznym przychodniom grozi likwidacja. Z powodu zmian w kontraktowaniu, Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisze umów z poradniami, które przyjmują pacjentów krócej niż 12 godzin tygodniowo. Według gazety, zagrożone może być funkcjonowanie co drugiej poradni na wsi.
Jak czytamy, w wielu małych miejscowościach, poradnie pracują tylko kilka godzin w tygodniu, bo nie ma potrzeby, żeby wizyty odbywały się częściej. Tylko w Małopolsce problem ten dotyczy 74 placówek.

Narodowy Fundusz Zdrowia argumentuje, że wprowadzenie dwunastogodzinnego tygodniowego trybu pracy w poradniach specjalistycznych umożliwi pacjentkom stały dostęp do kompleksowych usług ambulatoryjnych. Także wtedy, gdy będą musiały skorzystać z pomocy specjalisty w nagłych przypadkach.

Według gazety, skutek może być jednak odwrotny od zamierzonego. Wiele placówek czynnych przez kilka godzin w tygodniu działa bowiem na wsiach. Jeśli nie będą miały kontraktów z funduszem, alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna", wielu pacjentów całkowicie straci dostęp do specjalisty. Zagrożone są przede wszystkim małe poradnie ginekologiczne, tworzone na wsiach po to, żeby pacjentki nie musiały jeździć kilkadziesiąt kilometrów do lekarza.

DOSTĘP PREMIUM