Vaclav Havel nie żyje. Wałęsa: Walczył piórem i słowem. Duży przywódca

- To smutna wiadomość, wszystkich nas to czeka. Był teoretykiem, walczył piórem i słowem (...). Duży przywódca - powiedział Lech Wałęsa.
- To smutna wiadomość, wszystkich nas to czeka. Moje pokolenie, prawie byliśmy rówieśnikami, coraz bardziej jest potrzebne po tamtej stronie. Havel był wielkim i zasłużonym człowiekiem, będzie go brakowało. Niech spoczywa w pokoju - powiedział Lech Wałęsa.

Wałęsa przyznał, że Havlovi należała się pokojowa nagroda Nobla, do której były prezydent Czech był kilkakrotnie nominowany. - Nie starcza tej nagrody dla nas wszystkich - powiedział Wałęsa. - Był teoretykiem, walczył piórem i słowem (...). Duży przywódca. Zrobię wszystko, by pojechać na jego pogrzeb - dodał.

Zmarł Vaclav Havel

Vaclav Havel zmarł podczas snu w swojej ulubionej chacie u podnóża Karkonoszy, w Hradeczku. Do ostatniej chwili była przy nim małżonka Dagmar oraz opiekująca się nim siostra boromeuszka. Był jednym z założycieli dysydenckiej Karty 77. Był główną postacią Aksamitnej Rewolucji w listopadzie 1989 roku. W czasach swojej prezydentury Czechosłowacji i suwerennych Czech był ich twarzą zagranicą.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu Vaclava Havla pocieszał Dalajlama. Były prezydent był już bardzo słaby. Poruszał się na wózku. Z trudem mógł zrobić kilka kroków. Miał wyczerpany organizm licznymi chorobami, nie tylko z czasów komunistycznego więzienia, ale także z późniejszego okresu. Vaclav Havel nie poddawał się zarówno w życiu jak i w polityce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM