Olewnik: Nagrałem polityków dla bezpieczeństwa. To skandal, że media o tym wiedzą [WIDEO]

Nagrywałem te rozmowy i zrobiłem to dla własnego bezpieczeństwa - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl Włodzimierz Olewnik, ojciec zamordowanego Krzysztofa Olewnika pytany o to, dlaczego nagrywał swoje rozmowy z przedstawicielami władz m.in. ministrami Andrzejem Kalwasem i Zbigniewem Ćwiąkalskim. Robił to bez ich zgody.
O tym, że śledczy zabezpieczyli takie nagrania w domu Olewników poinformowała dziś TVN24.

- To skandal, że rzeczy poufne wychodzą z mediów. Media mnie przesłuchują. To były moje prywatne nagrania. Nagrane były dla mojego bezpieczeństwa po to, żeby ktoś czegoś mi nie wmówił - jakiejś łapówki, czegoś w usta włożył - powiedział nam Włodzimierz Olewnik.



Jego zdaniem, jeśli poufne informacje wyciekają z prokuratury do mediów, to świadkowie tez nie sa bezpieczni. - To świadczy o ułomności organów ścigania - ocenił Olewnik.

Wezwał prokuraturę do publikacji nagrań: - Jeśli prokuratura powiedziała "a", to niech powie i "b" i niech to upubliczni. Tam nic nie ma. Nie wiem, co posiada prokuratura, bo nie wiem nawet, co mi zabrano.

Jak podała TVN24, Olewnik nagrywał swoje rozmowy z politykami, ministrami i dziennikarzami. Centralne Biuro Śledcze znalazło w domu Olewników nagrania spotkań m.in. ze Zbigniewem Ćwiąkalskim. B. minister sprawiedliwości będzie przesłuchany. Olewnik nagrywał też Ryszarda Kalisza, Andrzeja Kalwasa i Marka Dyducha.

Kiedy 17 listopada CBŚ i prokuratorzy przeszukali domy rodziny Olewników, znaleźli m.in. płyty CD, kasety i inne nośniki - opisane jako nagrania ze spotkań z politykami, posłami, prokuratorami i dziennikarzami. - Jestem zaskoczony, to nie było uczciwe - mówi TVN24 Zbigniew Ćwiąkalski. Nie wiedział, że rodzina Olewników nagrała go, gdy spotkał się z nimi. Nie on jedyny. Włodzimierz Olewnik, ojciec zamordowanego Krzysztofa, potwierdził, że polityków rzeczywiście nagrywał - informuje TVN24.

DOSTĘP PREMIUM