Są dowody na przelewy łapówki - prokuratura ws. Czempińskiego

Prokuratura twierdzi, że ma dowody na przelewy finansowe między firmą gen. Czempińskiego a spółkami b. doradcy ministra skarbu. Zamierza udowodnić, że urzędnik dostał pieniądze za "życzliwość" przy prywatyzacji Stoenu - podaje "Gazeta Wyborcza" i ujawnia, co jest w dokumentach, na podstawie których zatrzymano Czempińskiego.
"Gazeta" opisuje, na czym opierają się zarzuty wobec pięciu zatrzymanych 22 listopada: Czepińskiego, szefa UOP w latach 1993-96, Andrzeja P., biznesmena i doradcy ministra skarbu w rządzie SLD) oraz trzech innych osób, które specjalizują się w doradztwie przy prywatyzacjach. Źródło to prokuratorskie postanowienia o zatrzymaniu, zastosowaniu kaucji i przedstawieniu zarzutów, do których dotarła "Gazeta".

Prokuratura uważa, że 1,4 mln zł, które z konta należącej do Czempińskiego firmy Quest Group wypłacono dwóm spółkom związanym z Andrzejem P., to łapówka za prywatyzację warszawskiego Stoenu.

Jak czytamy, "prokurator nie precyzuje, w jakim okresie (i w jakim rządzie) działali podejrzewani o korupcję urzędnicy. Wynika to z kolejnego punktu, w którym padają nazwiska - Andrzeja P., w latach 2001-03 doradcy w gabinecie ministra skarbu, Jana S., dyrektora departamentu prywatyzacji w tym resorcie (zmarł w 2003 r.), i Wojciecha J., wiceministra infrastruktury. Chodzi więc o początkową fazę rządów SLD".

"Według prokuratury "do zwieńczenia korupcji dochodziło już po zawarciu umowy prywatyzacyjnej, to jest sprzedaży akcji danej spółki". W postanowieniu opisany jest "powtarzalny schemat przepływu środków finansowych związanych z korupcją". Pieniądze miał wypłacać inwestor (ten kto kupił spółkę) na konto zagranicznej firmy związanej z urzędnikiem lub jego wspólnika w procederze" - pisze "Gazeta".

Jak dokładnie niemiecka spółka RWE Plus AG miała przekazać łapówkę i jak wyglądała prywatyzacja - czytaj w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM