Aptekarze grożą strajkiem. "Nie ma listy leków"

Pomorscy aptekarze grożą strajkiem i zamknięciem aptek już od poniedziałku - dowiedziało się Radio Gdańsk. Prezes gdańskiej okręgowej izby aptekarskiej Paweł Chrzan powiedział, że powodem jest brak uaktualnionej listy leków refundowanych.
Miało ją na stronie internetowej opublikować ministerstwo zdrowia, tak się jednak na razie nie stało. Paweł Chrzan powiedział, że aptekarze nie mogą nawet sprawdzić list leków, a więc gdańska okręgowa rada aptekarska zaleciła zamknięcie aptek z dniem 1 stycznia.

Prezes izby aptekarskiej dodał, że jeśli nawet lista pojawi się na stronie ministerstwa dziś o północy, to nie będzie miał kto wprowadzić zmian w komputerach w aptekach. Będzie to możliwe dopiero w poniedziałek rano.

Minister zapewnia

Na posiedzeniu pilnie zwołanej dziś sejmowej komisji zdrowia posłowie dyskutowali nad nową listą leków refundowanych. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapewnił, że w 2012 roku na listę refundacyjną trafią kolejne leki. Na początku dyskusji minister Bartosz Arłukowicz zarzucił szefowi komisji zdrowia Bolesławowi Piesze z PiS, że ten wcześniej ani razu nie zwołał jej posiedzenia poświęconego ustawie. Odpowiadając na jego zarzut o małą przejrzystość procedury powstawania listy leków refundowanych, minister przypomniał, że do jego resortu wpłynęło 29 interpelacji dotyczących ustawy, a posłowie otrzymywali na nie - w miarę budowania list - coraz bardziej precyzyjne odpowiedzi.

Arłukowicz tłumaczył, że istotą ustawy jest ciągłe wprowadzanie nowych, lepszych leków na listę refundacyjną. Podkreślił, że obecna lista jest efektem zakończenia pierwszego etapu negocjacji z producentami leków. W kolejnych etapach prac, dzięki oszczędnościom, mają być wprowadzane nowe leki. Minister wyraził nadzieję, że takie leki będą pojawiały się na liście co 2 miesiące. Arłukowicz wyjaśniał, że negocjacje z koncernami farmaceutycznymi są bardzo czasochłonne, a prowadzi je ze strony ministerstwa złożona z ekspertów Komisja Ekonomiczna.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM