Sejm tylko trochę ulży aptekarzom: jedna poprawka. Nie będą realizować recept?

Możliwość odwołania się od decyzji kontrolera NFZ - to jedyna poprawka po myśli aptekarzy, którą PO zgłosi do nowelizacji ustawy refundacyjnej - dowiedział się reporter TOK FM od przewodniczącego klubu PO Rafała Grupińskiego. Nie będzie zatem skreślenia zapisu, który mówi o tym, że farmaceuta jest zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji w przypadku każdego naruszenia rozporządzenia w sprawie recept, ani zmian umożliwiających wydać pacjentowi tańszy zamiennik, z innej grupy leków.
- Poprawki muszą być dość ograniczone, ponieważ nowelizacja ustawy odbywa się w trybie pilnym, musimy poruszać się tylko i wyłącznie w obrębie tej nowelizacji - tak tłumaczy obecne prace nad poprawkami do ustawy Poseł Platformy Jarosław Katulski. - Najważniejsze jest to, żeby nowelizacja została w miarę szybko przyjęta tak, żeby nie było dalszych zakłóceń jeśli chodzi o realizację leków w aptekach - dodaje.

Platforma idzie tylko na niewielkie ustępstwa wobec farmaceutów. Brak możliwości odwołania się od decyzji kontrolera NFZ byłby zapewne zgłoszony do Trybunału Konstytucyjnego, jako niezgodny z ustawą zasadniczą.

Nie wiadomo jednak, czy to zażegna nowy konflikt na linii rząd - aptekarze. Naczelna Rada Aptekarska grozi protestem i już ogłosiła, że farmaceuci nie będą realizować nieprawidłowych recept, także z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ". W nocy w Sejmie odbędzie się drugie czytanie nowelizacji ustawy refundacyjnej. Wtedy Platforma Obywatelska zgłosi swoje poprawki.

DOSTĘP PREMIUM