RPO: "Dość seksownych małolat na reklamach"

Ona - śliczna idiotka, on - muskularny macho, czyli stereotyp dźwignią handlu. Rzecznik Praw Obywatelskich żąda kontroli seksistowskich reklam w telewizji - pisze "Gazeta Wyborcza"
Jeden z przykładów takich reklam to młoda leżąca kobieta (ubrana) i napis: "Od września dajemy za darmo" (reklama usług internetowych). Sprawa tej reklamy trafiła do sądu. To będzie precedensowy pozew o ochronę dóbr osobistych. Firmę Multimedia Polska SA pozwała fundacja Gender Center.

Łatwiej zwalczać seksistowskie promocje w telewizji. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na nadawców takich reklam może nałożyć wysokie kary, bo ustawa medialna zakazuje reklam dyskryminujących ze względu na płeć.

Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, właśnie zwróciła Radzie na to uwagę.

Pyta, czy Rada zajmie się reklamami, w których kobieta jest traktowana jako obiekt seksualny (np. w reklamach środków na potencję), występuje jako kura domowa (np. reklamy sprzętu AGD czy produktów spożywczych) czy jako wiecznie piękna 20-latka (kremy dla kobiet po pięćdziesiątce reklamują młode dziewczyny).

Cały artykuł w ''Gazecie Wyborczej''.

DOSTĘP PREMIUM