Eksperci alarmują: dzieci niepełnosprawne utrzymują zwykłych uczniów

W polskich szkołach uczy się ok. 160 tys. dzieci z niepełnosprawnością - mówi się o nich: uczniowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych (SPE). To 2,5 proc. wszystkich uczniów - czytamy w ?Gazecie Wyborczej?.
Taki jest pięcioletni Adaś z Warszawy. Z trudem wytrzymuje dłużej niż kilkanaście minut na zajęciach w zerówce. Kiedy dzieci rysują, woli jeździć samochodzikami, głośno przy tym udaje pracę silnika - przeszkadza innym. Psycholog orzekł u niego dwa lata temu tzw. zespół Aspergera.

Choć mało kto o tym wie, na przedszkole Adasia państwo przeznacza specjalne pieniądze. Za opiekę przedszkolną dzieci zdrowych gmina nie dostaje pieniędzy z budżetu państwa, ale należą się jej za opiekę nad dziećmi z niepełnosprawnościami. Im większy problem, tym większe pieniądze.

Podobnie jest w szkole - stawka z budżetu państwa na jednego ucznia to 4417 zł. Ale za ucznia ze SPE przysługuje gminie jej wielokrotność.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej".

DOSTĘP PREMIUM