"Puls Biznesu": Kolejny kłopot na Narodowym

"Puls Biznesu" donosi, że na Stadionie Narodowym pojawiają się kolejne niedoróbki. Gazeta pisze, że obok problemów z rosnącymi kosztami inwestycji, przeciągającej się budowy i opóźnień w płatnościach dla firm wykonujących prace na obiekcie niepoprawnie działa też monitoring. Narodowe Centrum Sportu odpiera zarzuty.
W gazecie czytamy, że wbrew zapewnieniom byłego już szefa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera, że stadion jest obiektem bezpiecznym i zdolnym do organizowania imprez masowych, w protokole kontroli policji i urzędu wojewódzkiego wytknięto szereg problemów z monitoringiem.

Wskazano między innymi, że rejestratory obrazu nie zapewniają odpowiedniej liczby klatek na sekundę, wynikającej z rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych w sprawie utrwalania przebiegu imprez masowych, a monitoring nie obejmuje całego obiektu; dodatkowo część kamer grozi oderwaniem, bo zostały wadliwie powieszone.

Narodowe Centrum Sportu zdementowało informację gazety. "System monitoringu Stadionu Narodowego w Warszawie spełnia wszelkie wymogi określone rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie sposobu utrwalania przebiegu imprezy masowej. NCS wypełniło już także dodatkowe wymagania dotyczące systemu urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk zainstalowanych na Stadionie Narodowym w Warszawie, przekazane przez Wojewodę Mazowieckiego w dniu 16 lutego br. w związku z decyzją o umieszczeniu stadionu w wykazie stadionów, obiektów i terenów, na których utrwalanie przebiegu imprez masowych za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk jest obowiązkowe. Zgodnie z zaleceniami zainstalowano m.in. wskazane w protokole dodatkowe kamery monitorujące teren wokół obiektu oraz zamontowano tabliczki informujące o prowadzeniu rejestracji obrazu podczas imprez masowych".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM