Kapitan Tadeusz Wrona: bohater mimo woli

Eksperci zachwycali się jego umiejętnościami, gratulacje składał sam prezydent, a w serwisach społecznościowych błyskawicznie powstały strony fanów. Jedną z osób nominowanych do nagrody Radia TOK FM jest kapitan Tadeusz Wrona, pilot, który wylądował bezpiecznie pasażerskim boeingiem 767 bez wysuniętego podwozia na lotnisku w Warszawie. Uratował życie 231 osób.
Tadeusz Wrona 1 listopada ubiegłego roku wylądował na warszawskim Okęciu samolotem bez wysuniętego podwozia. Rejs LO 016 z USA na pewno pozostanie na długo w pamięci wielu osób. Lądowanie z zapartym tchem śledzili widzowie w całej Polsce, bo o tym, że są problemy z maszyną, było wiadomo już wcześniej, a brawurową akcję zarejestrowały telewizje.



- Pilot wylądował perfekcyjnie, załoga nas uspokoiła, rozległy się oklaski - wspominają pasażerowie lotu LO 016 z New Jersey. - Ludzie mówili: "Jednak było podwozie", a okazuje się, że nie było - przypomina sobie kolejne chwile po lądowaniu starszy mężczyzna na Okęciu. - Siedziałem nad silnikami i tych iskier nie widziałem, ale to wyglądało tak, jakbyśmy lądowali na kołach - dodaje inny. - Wielkie brawa dla pilota - mówią pasażerowie.



Samolot lądował awaryjnie bez kół. Spod maszyny posypały się iskry, nikomu nic się nie stało:

Fot. STR AP

Tadeusz Wrona ma 53 lata, pochodzi z Nowej Soli. Przygodę z lotnictwem rozpoczął w Aeroklubie Ziemi Lubuskiej w latach 70. XX wieku. Wątpliwości nie ma. To nowy polski bohater, choć sam o sobie skromnie mówi, że nim nie jest. - Każdy z nas, latających, musiałby zrobić to samo - argumentuje kpt. Wrona. - Próbowaliśmy zrobić to delikatnie, ale słyszałem, że jedna pasażerka narzekała, że coś tam z tyłu stuknęło - żartował Tadeusz Wrona już po lądowaniu.

Jak o swoim ojcu mówi Natalia Wrona? Także na co dzień kapitan Wrona jest skromnym człowiekiem. - Teraz mam podwójny odbiór taty, bo znam go przed tym wydarzeniem i po nim. Przyznam, że pozwoliło mi to poznać tatę lepiej, wiem, jak potrafi zachować się w tak ekstremalnej sytuacji. Byłam i jestem bardzo dumna z tego, że potrafił zachować zimną krew, a po wszystkim wykazał się takim opanowaniem i dużą skromnością - mówi Natalia Wrona.



Czy kapitan Wrona zmienił się po tym incydencie? - Pewnie tak, na lepsze - śmieje się jego córka. - Tata nie jest typem człowieka, który jest otwarty, po którym można od razu zauważyć, że coś się zmieniło - dodaje już bardziej poważnie.

Tadeusz Wrona stał się - chcąc nie chcąc - bohaterem narodowym:

Fot. Robert Kowalewski/AG

Na Facebooku wylało się morze pochwał i gratulacji. Internauci komentowali: LATAJ JAK ORZEŁ, LĄDUJ JAK WRONA!

- Jest dużo wdzięczności ze strony osób, które nie uczestniczyły w tym wydarzeniu. Ludzie dzwonią i dziękują, że dał im tyle pozytywnej emocji. To jest bardzo miłe, że ludzie tak reagują - twierdzi Natalia Wrona.



- Latanie to jest życiowa pasja taty. I to jest właśnie piękne, że udało mu się połączyć pracę i to, co w życiu kocha najbardziej, czyli samoloty - mówi o ojcu Natalia Wrona. - Samoloty były w naszej rodzinie od zawsze. Dużo czasu spędzaliśmy na lotnisku, bo tata lata także na szybowcach - dodaje. - Ja pierwszy raz leciałam samolotem, gdy miałam rok - zdradza Natalia Wrona.

Kapitan Wrona został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski:

Fot. Wojciech Surdziel/AG

Po czym wrócił do latania.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Kapitan Tadeusz Wrona: bohater mimo woli
Zaloguj się
  • smirnoff0

    Oceniono 3 razy -3

    Ja to widzę nieco inaczej: załoga naraziła na niebezpieczeństwo pasażerów z powodu niedociśniętego bezpiecznika. Usterka może i była jednak układ elektryczny był sprawny wystarczyło wcisnąć bezpiecznik.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX