Policja bardzo zadowolona po meczu na Narodowym. A piłkarze zremisowali

Ponad 2,5 tys. policjantów zabezpieczało środowy mecz Polska-Portugalia. - To był udany sprawdzian - ocenił podinsp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Stadion opustoszał w ciągu pół godziny. A będzie jeszcze lepiej, podczas Euro 2012, kiedy skończy się remont stacji PKP Warszawa Stadion.
W zabezpieczaniu meczu wzięli udział nie tylko policjanci z Warszawy. Także na czas piłkarskich ME, które rozpoczynają się 8 czerwca, ściągani do stolicy będą funkcjonariusze z innych miast. - Wczorajszy mecz był okazją, żeby oswoić się ze stadionem, sprawdzić jak się po nim poruszać - wyliczał podinsp. Hajdas.



Dodał, że nie było kłopotów z komunikacją w podziemiach stadionu, co było jednym z powodów odwołania meczu o Superpuchar. - Skorzystaliśmy z naszych urządzeń, które pomagały transmitować sygnał. Docelowy system łączności ma działać do 15 maja - przypomniał policjant. Ale przyznał tez, że nadal ciężko na Stadionie Narodowym porozmawiać przez telefon komórkowy. - Sam miałem kłopoty.

Było dobrze, a będzie jeszcze lepiej

Gość "Poranka Radia TOK FM" podkreślał, że cały stadion opustoszał w czasie pół godziny. Według Hajdasa w czasie EURO 2012 ten czas skróci się do 15-20 minut. Bo w czasie imprezy będą otwarte wszystkie bramy, a nie jak wczoraj trzy z pięciu. Powodem zamykania bram jest trwający remont stacji kolejowej Warszawa-Stadion.

A pociąg to, jak stwierdził podinsp. Hajdas, "najważniejszy element" związany z komunikacją wokół stadionu. - Większość kibiców będzie odjeżdżała ze stadionu specjalnymi pociągami - powiedział.

Zadym na Stadionie Narodowym nikt się nie spodziewa

Policja szykuje się do ME od lat. I jak zapewniał podinsp. Krzysztof Hajdas, "praktycznie wszystko jest gotowe". - Mamy nowy sprzęt, zakończyły się testy na stadionach, na których odbędą się mecze. Wczorajsze spotkanie było ostatnim takim sprawdzianem "stadionowym". Teraz czeka nas tylko szlif - mówił gość TOK FM.



W czasie przygotowań do największej piłkarskiej imprezy w Europie polscy policjancie współpracowali z funkcjonariuszami z państw, które wcześniej organizowały ME. Z ich doświadczenia wynika, że wyjątkowo rzadko dochodzi do burd na stadionach. - Jeżeli już są jakieś incydenty, to dochodzi do nich np. w tzw. strefie kibica - podkreślał podinsp. Hajdas.



Dla porządku przypomnijmy, że środowy mecz zakończył się remisem 0:0.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Policja bardzo zadowolona po meczu na Narodowym. A piłkarze zremisowali
Zaloguj się
  • ahab_1

    Oceniono 1 raz 1

    Czyżby cywilizacja dotarła na stadiony piłkarskie? - chyba niemożliwe, to musiał być wypadek przy pracy.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 3 razy 1

    NAJPIERW ZAMKNIĘTA POŁOWA MIASTA PÓŻNIEJ GAWIEDŻ WPUSZCZANA JAK BYDŁO TYLKO DWOMA WEJŚCIAMI ŻEBY ESTABLISHMENT MÓGŁ DOSTAĆ SIĘ NA STADION BEZ KONTAKTU Z TŁUSZCZĄ I NA KONIEC WSZYSCY JAK BYDŁO WYPROWADZENI TĄ SAMĄ DROGĄ ŻEBY ESTABLISHMENT MÓGŁ OPUŚCIĆ STADION I ODJECHAĆ SPOKOJNIE SWOIMI LIMUZYNAMI NIE NARAŻAJĄC SIĘ NA KONTAKT Z POSPÓLSTWEM

  • lilianna1001

    0

    Stan gotowości jak na PRL przystało:

    www.kontrowersje.net/tresc/o_jezu_zeby_sie_tylko_udalo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX