Od dziś płacimy więcej za 61 km A4

Aż 18 zł, tyle od dziś kosztuje przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice - Kraków. Cena wzrosła o 1 zł na każdej bramce. - To zdecydowanie za dużo - mówią podróżni.
Odcinek między bramkami łączący Balice i Brzęczkowice ma zaledwie 61 kilometrów. Żeby go przejechać, na samą benzynę wydać trzeba jakieś 25 zł, do tego jeszcze dochodzą bramki - czyli nie 16, jak było dotychczas, ale 18 zł - w sumie jakieś 53 zł.

- Kto to widział, żeby takie ceny były na takim krótkim odcinku - mówi Andrzej Dumański, który ze względu na firmę, którą prowadzi, z Krakowa do Katowic jeździ 2, 3 razy w tygodniu. Przecież gdy się jedzie dobrym samochodem, to człowiek nie zdąży się nawet rozpędzić i już musi hamować, do tego ciągłe zwężenia, remonty - dodaje.

"To aktualizacja, a nie podwyżka"

Zarządca A4 tłumaczy, że mimo wzrostu VAT-u w ubiegłym roku Stalexport jako jedyna firma nie podniosła cen na płatnej autostradzie. - Mówimy raczej o aktualizacji wysokości stawki za przejazd autostradą, a nie o podwyżce - tłumaczy Rafał Czechowski, rzecznik Stalexportu.

Podróżni coraz częściej szukają jednak alternatywy. Studentka Klaudia Polak, która do Krakowa jeździ średnio 2 razy w tygodniu, woli jeździć ekspresowym busem. - Jak nie ma korków, to z Katowic do Krakowa dojeżdżam w godzinę, za bilet płacę 12 zł, a warunki są bardzo komfortowe, można poczytać książkę, poprzeglądać notatki, rano panowie przynoszą gazety - mówi.

Podróż busem trwa niewiele dłużej niż samochodem, a kosztuje ponad 4 razy mniej.

Województwa śląskie i małopolskie też znalazły alternatywę - ekspresową drogę przez Olkusz. Na jej budowę nie ma jednak pieniędzy, brakuje też poparcia ze strony Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

DOSTĘP PREMIUM