Sól drogowa nie jest szkodliwa - sanepid podaje pierwsze wyniki badań

Wielkopolski Państwowy Inspektorat Sanitarny po przebadaniu próbek soli spożywczej i peklosoli poinformował, że mieszczą się one w obowiązujących normach.
Analizy były prowadzone od 28 lutego do dnia wczorajszego. Objęły pięć próbek soli pobranej z jednego z lokalnych zakładów i hurtowni.

Rtęć śladowa, mało kadmu i miedzi...

- Wyniki badań wykluczają możliwość zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego - zapewnił wojewódzki inspektor sanitarny Andrzej Trybusz na konferencji prasowej w Poznaniu. Według niego ogólne ekspertyzy pokazują, że wyniki badanej soli mieszczą się w normie i produkt nie mógł powodować negatywnych konsekwencji dla życia i zdrowia.

Trzy próby były opisane jako sól jadalna, a dwie zawierały peklosól. W tych próbkach zostało zbadanych 13 parametrów, w tym zawartość wody, poziom jodu oraz obecność metali ciężkich i siarczanów.

Zawartość żelaza cynku była na poziomie od 2 do 18 procent, podczas gdy norma wynosi 20 procent. W próbkach nie stwierdzono arsenu i ołowiu, a zawartość rtęci była śladowa. Niska była też zawartość kadmu i miedzi. W próbkach było za dużo siarczanów - 2,116 procent, ale sól morska może mieć aż 6 procent siarczanów i jest polecana jako zdrowa.

Wyniki te dotyczą na razie tylko pięciu próbek. Nie są znane jeszcze wyniki badań soli prowadzonych na zlecenie śledczych w Państwowym Instytucie Weterynarii w Puławach.

Sanepid uważa, że sól nie jest szkodliwa, więc produkty, które ją zawierają nie będą wycofywane z obrotu. Kolejne nie będą jednak trafiały do sprzedaży.

Anwil "oburzony" informacjami w mediach

Wcześniej włocławski Anwil zaprotestował przeciw ukazującym się w mediach informacjom na temat soli przemysłowej produkowanej w tym zakładzie, którą nieuczciwe firmy sprzedawały później jako sól spożywczą. Firma w komunikacie podkreśla, że skład soli przemysłowej nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i przypomina, że wszyscy odbiorcy tej soli byli przez fabrykę informowani, że nie jest to sól spożywcza.

- Informacje o przestępczym procederze polegającym na wykorzystywaniu naszego produktu niezgodnie z przeznaczeniem przyjęliśmy z głębokim oburzeniem - kończy swój komunikat zarząd włocławskiego Anwilu.

DOSTĘP PREMIUM