Próba fałszowania dokumentacji kolejowej? Śledczy sprawdzają ten wątek

- Mogło dojść do próby fałszowania dokumentacji - przyznaje częstochowska prokuratura, która bada sprawę katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. Śledczy nie chcą jednak na razie informować, o jakie dokumenty chodzi i kto miałby dopuścić się manipulacji. Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy ze skutkiem śmiertelnym usłyszy dyżurny z posterunku Starzyny, jak tylko pozwolą na to biegli.
- Jest podejrzenie, że mogło dojść do próby jakiejś ingerencji w zapisy. Świadomie nie chcę być precyzyjny w tej wypowiedzi - mówi prokurator Basiński. Nie chciał wyjaśnić, czy manipulacji zapisami w formie elektronicznej, czy papierowej dokonał dyżurny z posterunku Starzyny.

Mężczyzna usłyszy zarzut

Mężczyzna wciąż przebywa w zakładzie zamkniętym. Jest w bardzo złym stanie psychicznym i nie można go przesłuchać. Prokuratorzy spodziewają się od biegłych kolejnej opinii, czy mogą to zrobić.

To właśnie on miał wg śledczych skierować pociąg relacji Warszawa-Kraków na niewłaściwy tor, na którym doszło do zderzenia. Wydano postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu nieumyślnego spowodowania katastrofy ze skutkiem śmiertelnym.

Druga zatrzymana w tej sprawie osoba - dróżniczka z posterunku Sprowa - została zwolniona dziś do domu. - Kobieta złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia - dodaje Basiński. Prokuratorzy nie przedstawili dyżurnej zarzutów, teraz weryfikują jej zeznania.

Wszyscy prokuratorzy pracują nad sprawą

Częstochowska prokuratura prowadzi intensywne śledztwo. W sprawę zaangażowani są wszyscy prokuratorzy tamtejszego wydziału śledczego - około 10 osób. Uczestniczą w sekcjach zwłok i oględzinach. Analizują dokumenty i zapisy zabezpieczone w formie elektronicznej i papierowej. Pomagają im biegli z zakresu transportu kolejowego. Biegli zbadają też rejestratory z elektrowozów.

W sobotę wieczorem w zderzeniu dwóch pociągów pod Szczekocinami zginęło 16 osób, ponad 50 został rannych, w tym połowa ciężko. Dotąd zidentyfikowano 15 z 16 ofiar katastrofy. Do poniedziałkowego wieczora śledczy nie mieli informacji o losie maszynisty pociągu interRegio. Nie stwierdzono, by wśród zidentyfikowanych osób było jego ciało, jednak jedna osoba ma być identyfikowana we wtorek - niewykluczone, że to właśnie poszukiwany maszynista.



DOSTĘP PREMIUM