Nowy wątek śledztwa ws. katastrofy pociągów. Były zaniedbania?

Nowy wątek śledztwa ws. katastrofy pociągów pod Szczekocinami. - Prokuratura zajmie się odpowiedzialnością osób, które dbały o infrastrukturę oraz organizację pracy - podaje tvn24.pl.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Częstochowska prokuratura pracuje nad dokładnym planem śledztwa. Ma być gotowy do końca tygodnia. Postępowanie ma być prowadzone równolegle w dwóch wątkach. Pierwszy dotyczy bezpośrednich przyczyn katastrofy, w drugim prokuratorzy zajmą się odpowiedzialnością osób dbających o infrastrukturę. - Nie wykluczamy, że w tym wątku może dojść do stawiania zarzutów - mówi tvn24.pl prok. Tomasz Ozimek.

- Lista usterek i błędów, które widać na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego dotyczącego ruchu pociągów na tej trasie, jest porażająca. Może wskazywać, że do zaniedbań na tej najszybszej w kraju trasie dochodziło latami - mówi portalowi prokuratura.

Szukanie odpowiedzialnych

Prokuratura zamierza zbadać nie tylko procedury kolejowe, ale to, jak ich przestrzegano, oraz kto i za co dokładnie odpowiadał na odcinku Starzyny - Sprowa.

"Przez ostatnie dni prokuratorzy pracowali przede wszystkim nad skompletowaniem i zabezpieczeniem dokumentów kolejowych, bo obawiali się, że może dojść do zaginięcia albo fałszowania części z nich" - podaje portal.

Na razie prokuratura zdecydowała o postawieniu zarzutów dyżurnemu ruchu ze Starzyn.

Mężczyzna ma odpowiadać za nieumyślne doprowadzenie do katastrofy kolejowej. Chodzi o nieprzestawienie ręcznie zwrotnicy, co spowodowało skierowanie pociągu na tor, po którym jechał już pociąg Przemyśl - Warszawa.

DOSTĘP PREMIUM