Rekordowe odszkodowanie za błąd adwokacki? "To ma charakter konfiskaty mienia"

Adwokaci będą od tej pory mogli powiedzieć: bierzemy więcej, bo sami państwo widzą, co się dzieje - twierdzi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW. Dzisiaj "Rzeczpospolita" poinformowała o rekordowej sumie, którą musi zapłacić z własnej kieszeni adwokat za przegraną - 1,2 mln zł.
Rzecz dotyczy adwokatki, która miała przeprowadzić sprawę odzyskania 2 mln zł długu. Przegrała w II instancji przez błędnie wypełniony weksel oraz przyjęcie złej argumentacji prawnej. Spółka, dla której prowadziła sprawę, pozwała prawniczkę i zażądała wyrównania szkód. Część kwoty została wypłacona z adwokackiego OC mecenas, spółka oczekiwała jednak, że resztę adwokatka zapłaci z własnej kieszeni - 1,2 mln zł.

- Adwokat w tym przypadku płaci za błąd kwotę, która praktycznie pozbawia go środków do życia oraz możliwości wykonywania zawodu - komentuje sprawę dla TOKFM.pl dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Ma to wręcz charakter konfiskaty mienia - podkreśla.

Finalnie to klienci zapłacą więcej

W sprawę Alicję L. zaangażowała spółka z o.o. Domstal. Nabyła ona w 2003 r. od banku wierzytelność wobec jednej z hut za niespłacony kredyt wraz z wekslem zabezpieczającym jego spłatę opiewającym na 2 mln zł. Prawniczka najpierw sporządziła opinię prawną o ścieżce procesowej, która ma doprowadzić do uzyskania przed sądem tej kwoty, a następnie złożyła pozew. I to właśnie ta opinia prawna okazała się później wadliwa.

Dr Piotrowski ma wątpliwość w tej sprawie. - Czemu to adwokat ma ponosić ryzyko finansowe ryzykownych operacji klienta? - pyta. - Przecież to nie jest sytuacja, w której spółka została pozbawiona przez adwokata pieniędzy przez np. malwersacje. To są pieniądze banku, które wzięła huta i ich nie oddaje, spółka zaś, kupując cudze długi, wchodzi na grunt finansowo niepewny. Zwłaszcza że współczesne prawo na temat obrotu gospodarczego jest na tyle niejednoznaczne, że trzeba z wielką ostrożnością prowadzić tego typu operacje - podkreśla. I dodaje: - I tutaj prawo staje się pułapką dla adwokata. Przecież mamy całe orzecznictwo, że prawo taką pułapką być nie może w demokratycznym państwie prawa. Odejście od tego rodzaju zasady przekształca zawód adwokata w profesję wysokiego ryzyka.

Konstytucjonalista podkreśla: - To będzie miało wpływ na wysokość honorariów adwokackich, bo trzeba będzie zapłacić wyższe składki firmom ubezpieczeniowym. Klienci w związku z tym będą musieli zapłacić więcej.

"Bierzemy więcej, bo..."

- Każdy adwokat, który prowadzi jakąkolwiek sprawę, będzie zabiegał o to, żeby się ubezpieczyć i mieć pieniądze na czarną godzinę - przewiduje dr Piotrowski. - Z punktu widzenia praktyki i skutków dla adwokatów jest to korzystne, bo będą mogli powiedzieć: bierzemy więcej, bo sami państwo widzą, co się wyrabia. Ograniczony też zostanie dostęp do prawa - właśnie z tego powodu, że trzeba będzie zapłacić więcej za usługi - mówi.

Nasz rozmówca zaznacza, że takie ryzyko zawodowe może mieć skutek odstraszający dla przyszłych adwokatów. - A co z prawnikami, którzy mają się pojawić po deregulacji? Przecież ten przypadek blokuje wszelką deregulację, ponieważ profesja czynnego prawnika będzie zawierała w sobie immanentne ryzyko ruiny. Kto by się podejmował w tym stanie rzeczy działalności, nie mając poważnych gwarancji ubezpieczeniowych i własnych zasobów na wszelki wypadek?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (13)
Rekordowe odszkodowanie za błąd adwokacki? "To ma charakter konfiskaty mienia"
Zaloguj się
  • tybet1001

    Oceniono 13 razy 11

    Czyli jak rozumiem jak zbuduję dom i on się zawali, a ja poniosę tego konsekwencje pan P. będzie twierdził, że to stworzy precedens, bo teraz budowlańcy będą więcej chcieli pieniędzy za swoją pracę? Bo ktoś rozebrał rusztowania przed przyklejeniem tapet i dlatego dom się zawalił? A tego oczywiście nie było w umowie...

  • gucio-2

    Oceniono 11 razy 9

    no odezwala sie idiota dr piotrowski. to wedlug dr piotrowskiego ma byc tak ze jak adwokatowi sie uda to zgarnia szmal a jak sie nie uda to smierc frajerom co go zatrudnili. niech biora wiecej tylko kto im zaplaci, za chwile otworza zawody prawnicze i bedzie taniej a nueudacznikow prawnikow bedzie sie sdzic o odszkodowanie i to jest prawidlowe i sprawiedliwe

  • viking2

    Oceniono 8 razy 6

    "...Adwokat w tym przypadku płaci za błąd kwotę, która praktycznie pozbawia go środków do życia oraz możliwości wykonywania zawodu..."

    I bardzo slusznie. Bo jesli wykonuje ten zawod zle i przegrywa sprawy, to robi szkode klientom, a to znaczy, ze powinna zajac sie czyms innym. Ostatecznie, nie ma przymusu wykonywania zawodu adwokata.

    "...Czemu to adwokat ma ponosić ryzyko finansowe ryzykownych operacji klienta?..."

    Panie Piotrowski, dlatego, ze ADWOKAT PODJAL SIE PROWADZENIA SPRAWY, do jasnej cholery!!!!!!! Nie za darmo przeciez. A jesli nie czuje sie na silach, to odpowiada "bardzo mi przykro, ta sprawa jest nie do wygrania, nic panstwo nie placicie, pierwsze pol godziny konsultacji jest gratis".

    Jeszcze nie jest tak, ze na ulicach uzbrojone oddzialy lapia przechodniow i zmuszaja pod kara smierci do wykonywania zawodu awokata. I, ostatni razem, kiedy patrzylem, uzbrojone po zeby bojowki nie zmuszaly adwokatow do podejmowania sie kazdej absolutnie sprawy, zeby nawet nie wiadomo jak beznadziejnej.

    Inaczej mowiac, adwokat jest adwokatem, bo sam chcial nim zostac. Wzial sprawe, bo chcial wziac (i zarobic). A jesli nie potrafi, to musi odpowiadac za nieudolnosc i glupote.

  • valana

    Oceniono 5 razy 5

    Co tu komentować, kiedy nie widzimy orzeczenia i jego uzasadnienia?

  • maaac

    Oceniono 5 razy 5

    Podstawowe pytanie w tym czym ona popełniła błąd "taktyczny" czy "merytoryczny". Czy tylko nie miała szczęścia (bo inny prawnik okazał się lepszy) czy olała swoje obowiązki fachowe. Prawnik to nie lekarz chirurg - nie pracuje w stresie, nie ma ograniczonego czasu (w stosunku do wagi tematu) na podjęcie decyzji.

  • tadjan

    Oceniono 10 razy 4

    prawidłowo, skoro dupa nie adwokat wzięła się za sprawę, to trzeba dopuścić do zawodu studenta, może zrobi to lepiej. Płakać i płacić, bo póki co za nic nie odpowiadają.....

  • vincent33

    Oceniono 1 raz 1

    panie piotrowski - pana wywody są żałosne
    w przypadku wygranej sprawy prawnik otrzymuje success fee - uważa to pan za naturalne , tak ?
    no to symetrycznie w przypadku spowodowania strat klienta wskutek swojego niedbalstwa, nieuctwa itd - prawnik ponosi konsekwencje swojego braku profesjonalizmu - to przecież normalne
    krótko i na temat : jak nie potrafisz - nie pchaj się na afisz
    jeżeli nieuki i olewusy zbankrutują wskutek popełnionch przez siebie błędów i będą zmuszeni do zajęcia się handlem pietruszką, to społeczna korzyść z takiego obrotu sprawy wydaje się być oczywista

  • staruszek1949

    Oceniono 1 raz 1

    I BARDZO DOBRZE piotrowski !

  • wzgardzony

    Oceniono 8 razy -4

    oczywiście adwokatem powinien móc zostać student, a notariuszem maturzysta wybierający się na prawo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX