Wydłużenie wieku emerytalnego? "Rządzący nie wiedzą, jak ludzie w Polsce pracują"

- Rząd przykłada miarę swoich doświadczeń zawodowych - że pracują umysłowo, są dobrze wynagradzani i ich praca niezbyt obciąża organizm - do tego, jaka jest rzeczywistość tych pracujących za średnią krajową. W takich warunkach nie dziwi kompletny brak zaufania ze strony społeczeństwa - mówi w rozmowie z TOK FM Julia Kubisa, socjolożka z Uniwersytetu Warszawskiego i członkini redakcji tygodnika "Przekrój".
- Społeczeństwo ma świadomość, że istnieją poważne niedociągnięcia w tym, w jakich warunkach pracuje i żyje. Trudno więc oczekiwać, że lekko przyjmie propozycję wydłużenia wieku emerytalnego - mówi w rozmowie z TOK FM Julia Kubisa, socjolożka z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego i członkini redakcji "Przekroju".

Według ostatnich badań TNS OBOP jedynie 7 proc. badanych Polaków jest za wydłużeniem wieku emerytalnego do 67 lat dla mężczyzn, a 3 proc. jest za tym samym wiekiem dla kobiet. - Wszystko się sprowadza do tego suwaka - podnoszenia i obniżania wieku emerytalnego. A tymczasem są inne sprawy, którymi trzeba się zająć - sprawy związane z polityką społeczną - podkreśla Kubisa.

Rządzący nie wiedzą, jak ludzie pracują

Zdaniem naszej rozmówczyni propozycje rządowe obniżają zaufanie społeczeństwa do władzy. - Może się okazać, że będzie to bezustanne gonienie króliczka - im będziemy starsi, tym dłużej będziemy pracować, bo zawsze na coś będzie brakowało pieniędzy - mówi. - Same konsultacje zaś nie mają żadnego znaczenia, ludzie niespecjalnie mają wiele do powiedzenia. Podniesienie wieku to po prostu plan, który ma być wprowadzony, bo partia rządząca tak sobie wymyśliła.

- W debatach o propozycji rządu przewija się dodatkowo ten motyw, że rządzący nie wiedzą, jak ludzie pracują - zauważa Kubisa. Czyli? - Rząd przykłada miarę swoich doświadczeń zawodowych - że pracują umysłowo, są dobrze wynagradzani i ich praca niezbyt obciąża organizm - do tego, jaka jest rzeczywistość tych pracujących za średnią krajową. Dodatkowo trudno jest wierzyć w wyliczenia rządu, jeżeli weźmie się pod uwagę liczbę bezrobotnych i tych, którzy są zameldowani w Polsce, ale pracują za granicą.

- W takich warunkach nie dziwny jest kompletny brak zaufania ze strony społeczeństwa - mówi socjolożka.

Wiek emerytalny? Są istotniejsze kwestie

- Nie jestem w stanie ocenić, czy lepiej pracować do 65. roku życia, czy do 67., bo to jest łatwe poruszanie się po suwaku liczbowym. Znacznie istotniejsze od tego są jednak kwestie dotyczące polityki społecznej, czyli opieki, edukacji i opieki zdrowia w czasie, kiedy do tej emerytury będziemy dochodzić - podkreśla Kubisa. - Najpierw więc spójrzmy na to, w jakich warunkach ludzie żyją i pracują dzisiaj w Polsce. A jest na co patrzeć: mamy np. temat umów śmieciowych, czyli w kraju problem osób, które długo pracują, ale nic nie odkładają w ramach obecnego systemu składkowego albo odkładają znacznie mniej, niż by mogły, bo są na samozatrudnieniu. Czemu więc się promuje samozatrudnienie, a równocześnie mówi, że nie ma pieniędzy i trzeba wydłużyć wiek emerytalny? Może najpierw z tym zróbmy porządek?

- Kolejne kwestie dotyczą dostępu do opieki dla dzieci i osób starszych oraz dostępu do opieki zdrowotnej. To wszystko jest nieruszone. Przecież dochodzi do tego kwestia profilaktyki, a jak porozmawiamy z pracownikami ochrony zdrowia, to okaże się, że nie ma na nią czasu w obecnym systemie. A żeby pracować dłużej, musimy się cieszyć dobrym zdrowiem - dodaje nasza rozmówczyni. I zaznacza: - Wydaje mi się, że jesteśmy na tyle dojrzałym społeczeństwem kapitalistycznym, żeby wiedzieć, że wolny rynek sam z siebie nie do końca cokolwiek wymusza, np. zatrudnienie osób starszych. Musimy mieć świadomość, że w związku z podniesieniem wieku emerytalnego to coraz więcej osób w starszym wieku będzie klientami pomocy społecznej. Lokalne rynki pracy w tym właśnie różnią się od chociażby warszawskiego: tam, jak wypadnie się z pracy, trudniej jest do niej wrócić.

Chcę pakietu rozwiązań, a nie korekt

- Chciałabym jako obywatelka pakietu rozwiązań systemowych, a nie korekt na istniejącym systemie, ruszania po tym suwaku emerytalnym - apeluje Kubisa. - Chodzi o inwestowanie w politykę społeczną, czyli dotyczącą zabezpieczeń społecznych, polityki rodzinnej i edukacji. Zacznijmy też rozmawiać, dlaczego w Polsce tak mało się zarabia? - podsumowuje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (135)
Wydłużenie wieku emerytalnego? "Rządzący nie wiedzą, jak ludzie w Polsce pracują"
Zaloguj się
  • yerry46

    Oceniono 176 razy 160

    Nareszcie glos ocierajacy sie o socjo - prawde na temat warunkow pracy i zycia ogolu Polakow. Warunki pracy i zycia determinuja kondycje zdrowotna czlowieka. Obligatoryjne wydluzenie wieku emerytalnego bez nalezytego zabezpieczenia warunkow placy, pracy i opieki zdrowotnej - to nic innego, tylko jakis ponury zart. Proponuje, aby na temat zdrowia osob w (obecnym!) wieku przedemerytalnym wypowiedzieli sie lekarze pierwszego kontaktu - ta prawda moze wyzwoli rzadowych obsesjonatow z oparow absurdu. Radze zasiegnac takze wiedzy w placowkach psychiatrycznych - jaka jest dynamika wzrostu zaburzen psychicznych wsrod Polakow w wieku tzw. produkcyjnym. Prosze ujawnic te prawdy; -najpierw o ilosci, nastepnie o przyczynach i dopiero na koniec, z otwarta przylbica, wystepowac z samobojcza teza o wyzszosci swiat Wielkiej Nocy nad swietami Bozego Narodzenia! Jesli trzeba reformowac, to przede wszystkiem rynek pracy - tak, aby aby zwiekszyc ilosc pracy (legalnego, oskladkowanego zatrudnienia), bo to fundament - podstawowa, realna szansa na ustabilizowanie rozchwianego powszechnego systemu emerylnego - a dopiero w drugiej kolejnosci modyfikowac system w miare pojawiajacych sie zagrozen ( i jesli juz wydluzenie wieku emerytalnego, to napewno nie obligatoryjne lecz dla tych tylko, ktorzy chca i moga). Kurde, nie wiem juz co lepiej; - czy zyczyc rzadzacym efektownego, politycznego sepuku, czy opamietania na teraz a zdrowego rozsadku na przyszlosc?!

  • zgryz3

    Oceniono 173 razy 159

    Bardzo kompetentne, przekonywające argumenty pani Kubisy. Jestem na emeryturze, ale widzę i w swojej rodzinie i wśród bliższych i dalszych znajomych przyszły dramat, na który rządzący są kompletnie ślepi: dramat tych młodych, którzy przez śmieciowe umowy, przez wymuszoną pracę na czarno nie uzberają lat do wymaganego stażu emerytalnego. Nie ten rząd będzie zbierał owoce, więc się o to nie martwi. Po jaką więc cholerę są inspekcje pracy, urzędy pracy? Pani Kubisa ma rację: rządzący mierzą nasz dzień powszedni miarą z zupełnie innej rzeczywistości.

  • j4s4

    Oceniono 85 razy 65

    ...a to niewdzięczny ciemny lud, nie chce kupić wirtualnej ściemy i słusznie, bo próba sprzedania "reformy" jako odłożonej w czasie dolegliwości to zwykły szwindel! A wszystko dlatego że RP jest realny bankrutem niewiele różniącym się od na przykład Grecji, tylko ciemny lud jeszcze tego nie wie! Gdyby było inaczej to jajogłowi krawaciarze dawno lataliby wypasionymi samolotami, koleje jeździłyby 300 km/h a dwieście na pewno, wykonawcy autostrad cisnęliby się na naszych granicach i byłoby PR stać na armię większą niż dwudziestotysięczna! A jakimi samolotami latają urzędnicy Konfederacji Helweckiej?

  • sabbina

    Oceniono 43 razy 41

    a skąd Tusk, czy Komorowski mają wiedzieć jak pracują polskie kobiety, skoro ich żony

    od lat nie pracują

    ?

  • rot.leszek

    Oceniono 35 razy 31

    Zgadzam sie z pania Chociaz z tym ze wiekszosc "polytykow" pracuje umyslowo to juz pani przesadzila A tez organizmu obciazenia maja niewyobrazalne Zwlaszcza watroby

  • walczmy_o_normalnosc

    Oceniono 29 razy 29

    polski rzad odplynal. limuzyny, wystawne kolacje, wyjazdy zagraniczne, oczywiscie wszystko za panstwowe, nic nie trzeba mowic bo innych niz polski jezykow nie znaja a doradcy sie wszystkim zajmuja.i tworza takie czy inne programy.

    A prawda jest taka ze PO mialo 4 lata i teraz mialo drugie 4 lata zeby dokonac rewolucyjnych zmian - takich jak opodatkowanie rolnikow, kosciola, zniesienie ulg dla sluzb mundurowych i innych swietych krow, ograniczenie administracji.

    a dzis mamy to co mielismy 5 lat temu. tj. zadnych zmian w tylko sianie zametu.

    niech rzad stworzy podwaliny takie jak system drog, kolei, szkolnictwa to i ludzie sami zaczna dluzej pracowac

  • davvvid1851

    Oceniono 29 razy 27

    A czy rząd bierze pod uwage jak pracownicy budowlani pracuja ? nosząc 60 kilowe ciezary na dach wiezowców? dobre dla młodych,ale 65 letni dziadek nie bedzie miał siły tego podnieść....

  • big_gadu

    Oceniono 27 razy 25

    2 mln ludzi wyjechało z kraju a pracy brak dla reszty !

  • mich64

    Oceniono 23 razy 23

    W tym kraju panuje brutalna walka o byt, a cwaniaki rządowe patrzą na to z góry i się śmieją. Złodziejom i oszustom nie uwierzę już nigdy. Ja osobiście pracować mogę i będę musiał jeśli....będzie jakakolwiek praca.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX