Referendum to zły pomysł. "Większość z nas nie ma wiedzy, żeby podejmować decyzję w tak ważnej sprawie"

Czy obywatele powinni w referendum oceniać podniesienie wieku emerytalnego? Beata Roguska uważa, że to nie najlepszy pomysł. - To, że musimy dłużej pracować, jest dosyć oczywiste. Niezależnie od wyniku referendum wszystko będzie zmierzało w tym kierunku. Większość z nas nie ma tak dużej wiedzy, żeby podejmować decyzję w tak ważnej sprawie - stwierdziła ekspertka z CBOS.
Pod wnioskiem "Solidarności" w sprawie referendum, który w piątek rozpatrzy Sejm, podpisało się 2 mln Polaków.

- Ludzie chcą się wypowiedzieć, ponieważ emerytury to kwestia, która dotyczy prawie wszystkich. Może z wyjątkiem obecnych emerytów. Ale nie chodzi o to, żeby referendum pełniło jedynie funkcję terapeutyczną, tylko o to, żeby pomogło podjąć decyzję rządzącym - mówiła Beata Roguska z Centrum Badania Opinii Społecznej.

Zgodnie z ustawą zasadniczą, ogólnokrajowe referendum jest konieczne, w przypadku zmian konstytucji oraz wyrażenia zgody na akceptację przez Polskę umowy międzynarodowej.

Takie głosowania zorganizowano w Polsce w 1997 roku (konstytucyjne) i 2003 r. (nt. przystąpienia Polski do UE).

Oprócz tego po 1989 roku zorganizowano w Polsce - 18 lutego 1996r. - ogólnokrajowe referenda dotyczące uwłaszczenia (frekwencja 32,4 proc. - red.) i prywatyzacji (frekwencja 32,44 proc. - red.).

Beata Roguska uważa, że kwestie dotyczące systemu emerytalnego to nie temat na referendum. - Bo większość z nas nie ma tak dużej wiedzy, kompetencji, żeby podejmować decyzję w tak ważnej sprawie. Ludzie będą zmuszeni dłużej pracować - wszystko będzie zmierzało w tym kierunku, niezależnie od wyniku referendum - stwierdziła w "Komentarzach Radia TOK FM".



Na wyniki głosowania posłów oczekiwać będą - przed budynkiem parlamentu - związkowcy z "Solidarności". Donald Tusk chciałby, aby w czasie głosowania posłów w Platformie obowiązywała dyscyplina i posłowie głosowali za odrzuceniem wniosku. Zwolennikiem zorganizowania ogólnopolskiego referendum na temat zmian w systemie emerytalnym nie jest też Waldemar Pawlak. A Ruch Palikota, jak zapowiedział lider ugrupowania, ma wstrzymać się od głosu.

Początek debaty na temat obywatelskiego wniosku o referendum w piątek o 9.

DOSTĘP PREMIUM