Furgalski o nowym prezesie PKP: "To Balcerowicz kolei, twardy człowiek"

- Na kolei od dawna była potrzebna świeża krew. Jakub Karnowski, nowy prezes PKP, jest Balcerowiczem kolei i twardym człowiekiem. Stoi przed nim szereg zadań - powiedział na antenie TOK FM Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR. Skład pomniejszonego zarządu PKP ogłosił dzisiaj minister transportu Sławomir Nowak.
Nowym prezesem PKP SA będzie były współpracownik Leszka Balcerowicza Jakub Karnowski. Na wiceprezesów zostali wybrani: Maria Wasiak - dotychczasowa prezes spółki, oraz Piotr Ciżkowicz - były główny ekonomista firmy Ernst&Young. Tym samym zarząd PKP skurczył się z 6 do 3 osób. Skład będzie nie tylko mniejszy, ale też tańszy - prezesi, którzy będą łączyć stanowiska, będą pobierać jedno wynagrodzenie.

- Jestem przekonany, że zmniejszony zarząd do trzech osób z takimi kompetencjami, które te trzy osoby reprezentują, będzie idealną syntezą doświadczenia nowej jakości w zarządzaniu, wprowadzenia porządków korporacyjnych w spółkach PKP SA - powiedział minister Nowak.

Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych, zaznacza, że przed nowym prezesem stoi wiele wyzwań. - Karnowski musi przeprowadzić restrukturyzację PKP SA, prywatyzację, a także zbywać nieruchomości, które można sprzedawać na pniu. Musi także rozpocząć działalność funduszy nieruchomości - powiedział Adrian Furgalski na antenie TOK FM. Według niego prezes absolutnie nie powinien wiedzieć, jak jest zbudowany wagon, bo nie taka jest rola PKP. Kolejnym zadaniem jest scementowanie grupy w ramach spółki PKP.

Za dużo pieniędzy na kolej?

Gość TOK FM powiedział, ze na Euro będzie 200 nowych wagonów. - Jest 1500 sprawnych wagonów, na Euro będzie 1700. Rozpoczynają się przygotowania do zakupu piętrowych pociągów. Nie obawiam się, że stracimy pieniądze z dróg. Problem polega na tym, że mamy kolejne oszczędności z przetargów, nawet w wysokości 2,5 mld - powiedział Furgalski. Według niego bardzo ciężko będzie wydać te pieniądze na kolej. Polska jednak ich nie straci, bo z tej puli będą finansowane inne inwestycje w komunikacji miejskiej.

"Smutna rzeczywistości kolei"

Jak zaznacza dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych, obecna kolej to już nie ta sama instytucja co pod koniec 2010 roku. Ale nadal sytuacja pozostaje trudna. - Smutna rzeczywistość jest taka, że kolej z bardzo dużym opóźnieniem zaczęła modernizacje i teraz zrzuca winę na to, że zmieniły się przepisy środowiskowe. Ale to było 4 lata temu - powiedział Furgalski.

Dodaje, że największym problemem jest infrastruktura, która ma przeróżnych właścicieli. Wyraża jednak nadzieję, że do Euro uda się ukończyć wszystkie trwające remonty dworców kolejowych.

DOSTĘP PREMIUM