Wojewódzki usłyszał zarzut znieważenia na tle rasowym

Kuba Wojewódzki usłyszał zarzut publicznego znieważenia Alvina Gajadhura z powodu jego przynależności rasowej i etnicznej - dowiedziała się Gazeta.pl. W audycji radiowej prowadzonej z Michałem Figurskim mówił m.in. "Gajadhur. Gajadhur, tak? Murzyn", "audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu".
- Prowadzący audycję został dzisiaj przesłuchany w charakterze podejrzanego. - powiedziała Gazecie.pl Renata Mazur , rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. - Przedstawiono mu zarzuty. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień



Kilka tygodni temu taki sam zarzut postawiono Michałowi Figurskiemu, współprowadzącemu z Wojewódzkim program "Poranny WF" w Radiu Eska ROCK. Grozi im do 3 lat więzienia.

W wyemitowanym 25 maja 2011 roku programie dziennikarze, próbując dodzwonić się do Alvina Gajadhura, rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, mówili m.in.: "Gajadhur. Gajadhur, tak? Murzyn. Bardzo przepraszam, mam alarm. Audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu". Dziennikarze sugerowali także, że telefon Gajadhura działa w "buszmeńskiej sieci dla czarnych". Matka Alvina Gajadhura jest Polką, ojciec Hindusem. Gajadhur od urodzenia mieszka w Polsce.

- Znam się na żartach. Wiem, co to pastisz i mam dystans do siebie, ale to było przegięcie. Kpiny z koloru skóry nie mają nic wspólnego z żartem - mówił w 2011 roku Alvin Gajadhur. Złożył następnie zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

Za audycję zostało ukarane Radio Eska ROCK. KRRiT wymierzyła karę w wysokości 50 tys. zł. Gdy potem prowadzący program oskarżyli Gajadhura o rasizm i stwierdzili, że jest "po prostu głupi", radio znów musiało zapłacić 50 tys. zł.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM