"Chuligańska wojna" w prawicowej prasie. Łysiak atakuje "Gazetę Polską"

- Wojciech Wencel w ramach jednogłośnej chuligańskiej wojny, jaką "Gazeta Polska" toczy z "Uważam Rze", nazwał jej publicystów "lokajami" - oburza się felietonista "Uważam Rze" Waldemar Łysiak. Dodaje, że ataki tygodnika Tomasza Sakiewicza są spowodowane zazdrością o sukces jego pisma.
Kontrowersyjny pisarz Waldemar Łysiak odpowiada w felietonie w najnowszym numerze "Uważam Rze" na zarzuty "Gazety Polskiej" pod adresem swojego tygodnika. - Nigdy nie byłem lokajem, poczułem się więc głęboko dotknięty, gdy sotrudnik "Gazety Polskiej" Wojciech Wencel w ramach jednogłośnej chuligańskiej wojny, jaką ta gazeta toczy z "Uważam Rze", nazwał jej publicystów "lokajami", dodając jeszcze kilka innych epitetów ("publicyści Przedpokoju", "przemądrzali") - czytamy.

"Jeśli nie wiadomo, o co chodzi..."

Następnie wymienia powody ataków pisma Tomasza Sakiewicza. - Gdy tylko wystartował "Uważam Rze" i sprzedawalnością przeskoczył "Gazetę Polską" (od razu), Sakiewicz and company dostali białej gorączki i piany. Z łamów "GP" padły wobec dziennikarzy bluzgi: "hieny", natomiast wobec samego tygodnika parokrotnie nonsens: "podróba »Gazety Polskiej «" - pisze Łysiak.

- "GP-owcy" flekują mniemanego wroga wewnętrznego (z tej samej strony barykady) zajadlej niźli zewnętrznego, stosując stare bolszewickie hasło: "dołoj gramotnyje" ["precz z wykształconymi" - przyp. red.]. Dlaczego to robią? Kolejne mądre przysłowie mówi: "gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze" - kontynuuje myśl pisarz.

Łysiak zarzuca również "Gazecie Polskiej", że ta stara się zmonopolizować przekaz dla prawicowych czytelników.- Obłęd jest we wszczętej i zaciekle kontynuowanej wojnie "Gazety Polskiej" przeciwko antysalonowym czytelnikom - w głupawym monopolizowaniu swojego prawa do bycia adwersarzem Salonu, lewicy, PO, bezpieki itp. - uważa Łysiak.

Łysiak apeluje o zakończenie konfliktu

Na końcu felietonu pisarz zapowiada, że: "nie będziemy, rewanżując się za lokajów Lisickiego, zwać ludzi »GP « pajacami Sakiewicza". Twierdzi, że nie chce rozkręcać wojny wewnątrz prawicowego obozu "ku uciesze Salonu i »mainstreamowych « mediów". Jednocześnie ostrzega, że konflikt może być "ukartowany i realizowany premedytacyjnie łapami agentów sabotażystów".

Waldemar Łysiak to jeden z najbardziej znanych i poczytnych prawicowych pisarzy. Zamieszczał swoje artykuły w "Gazecie Polskiej". Jednakże po konflikcie rozstał się z pismem w 2007 roku.

Wojciech Wencel, jak pisze na swoim blogu, dostał propozycję zamieszczania swoich artykułów w "Uważam Rze". Jednak odmówił. Motywował to dwoma powodami: "Po pierwsze, nie wezmę udziału w żadnym projekcie firmowanym przez Pawła Lisickiego (...). Po drugie, publikowanie w gazecie eksponującej błąd ortograficzny w tytule byłoby dla mnie uwłaczające".

DOSTĘP PREMIUM