Ostrożnie z pomysłem likwidacji instytucji świadka koronnego [EKSPERT]

- Nie można wylewać dziecka z kąpielą. Prawo nie jest instrumentem, które trzeba zmieniać od razu, na podstawie niedobrego przypadku - tak prof. Tadeusz Tomaszewski komentuje wątpliwości dotyczące funkcjonowania w polskim prawie instytucji świadka koronnego. Pretekstem do dyskusji są oczywiście nowe ustalenia dotyczące śmierci gen. Papały.
Według ustaleń śledczych z Łodzi były komendant główny policji zginął w wyniku napadu rabunkowego. Do zatrzymania podejrzanych doszło dzięki zeznaniom świadka koronnego. Jednym z zatrzymanych jest Igor Ł., pseudonim "Patyk", który sam wcześniej otrzymał status świadka koronnego w sprawie śmierci gen. Papały.

Policja i prokuratorzy uwierzyli w jego wersję zdarzeń.

Śledczy wierzyli Igorowi Ł. nie tylko w sprawie śmierci generała policji. To na podstawie jego zeznań posadzono na ławie oskarżonych grupę policjantów z Warszawy. "Patyk" oskarżał ich o branie łapówek. W tej grupie było wielu niewinnych, ale ich walka o oczyszczenie z zarzutów trwała latami.

Według Pawła Wrońskiego z "GW" sprawa "Patyka" "pokazuje patologię systemu, gdzie świadkowie koronni uzależnili de facto od siebie policję, prokuraturę i media".

- Dlaczego uwierzono "Patykowi"? Prawdopodobnie jego zeznania pasowały do wersji, którą przyjęto w śledztwie. Zeznania osoby, która mówi, że widziała, co działo się na miejscu przestępstwa, to bardzo silny dowód - ocenia prof. Tomaszewski.

Kierownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego nie ma wątpliwości, że zeznania przestępcy powinny wzbudzić duże wątpliwości policjantów i prokuratorów.

Ale prof. Tomaszewski nie ma wątpliwości, że sprawa "Patyka" nie powinna być powodem likwidacji instytucji świadka koronnego.

- Są plusy i minusy takiego rozwiązania prawnego. Nie można wylewać dziecka z kąpielą. Prawo nie jest instrumentem, który trzeba zmieniać od razu. Na podstawie jednego niedobrego przypadku. Trzeba sprawdzić tę instytucję, czy i jak działa. I czy gwarantuje to, co powinna gwarantować - mówił w "Komentarzach Radia TOK FM".

Oczywiście tematem do dyskusji jest model przyjęty w naszym prawie. - My przyjęliśmy model dający maksymalne korzyści kandydatowi na świadka koronnego. Ale pamiętajmy, że to zachęca tych ludzi do współpracy. Ale oczywiście istnieje podejrzenie - dziś już oparte na faktach - że ci świadkowie zeznawali nieprawdę, na swoją korzyść - stwierdził Kierownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji UW.

Minister sprawiedliwości zapowiedział, że instytucja świadka koronnego będzie jednym z tematów jego rozmów z prokuratorem generalnym i szefem MSW. Min. Jarosław Gowin chce szybko doprowadzić do spotkań z Andrzejem Seremetem i Markiem Cichockim i rozmawiać o błędach popełnionych w czasie śledztwa dotyczącego śmierci gen. Marka Papały.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM