24 maja strajk artystyczny. Zamknięte będą wszystkie galerie?

?Dnia 24 maja 2012 roku ogłośmy ARTYSTYCZNY STRAJK! Pokażmy, że los artysty nie jest nam obojętny i nie powinien być obojętny elitom rządzącym. Pokażmy, co byłoby, gdyby nie było sztuki, gdyby wyginęli artyści. W imię solidarności z twórcami zamknijmy na jeden dzień nasze muzea i galerie!? - apeluje Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
Forum zrzeszające przedstawicieli środowisk twórczych z całego kraju apeluje o taki strajk w odpowiedzi na pojawiające się zapowiedzi zmian prawa podatkowego, zakładające ograniczenie lub likwidację możliwości zryczałtowanego odpisu 50 proc. kosztów uzyskania przychodu od umów o dzieło.

- Przy okazji chcielibyśmy podjąć dyskusję na temat pozycji artysty - jego miejsca w systemie. Chcielibyśmy zmusić władze do podjęcia prac nad włączeniem twórców do systemu ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych na innych niż obowiązujące dziś zasadach. Czy bez artystów istnieć będą instytucje - muzea i galerie? Na pewno bez artystów nie byłoby sztuki. Nie czekajmy dłużej! Pokażmy, co stałoby się, gdyby zabrakło artystów. Dołączcie do nas! 24 maja zamknijcie drzwi do swoich instytucji, wywieszając petycję. O strajku poinformujcie swoją publiczność i media - napisali przedstawiciele OFSW.

"Próba przemówienia do polityków ich własnym językiem"

Łukasz Gorczyca, znany krytyk sztuki i kurator na łamach serwisu dwutygodnik.com pisze, że pomysł jest trafiony. - Powiedziałbym wręcz, że to przejaw prawdziwie partnerskiej relacji artystów z władzą, próba przemówienia do polityków ich własnym językiem. Jeśli bowiem chodzi o politykę kulturalną państwa, na różnych jego szczeblach - od rządu do samorządów - permanentny strajk jest ulubioną strategią polityków wobec sztuki. I tak na przykład władze Warszawy postanowiły właśnie ogłosić strajk generalny wobec projektu budowy w stolicy Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Szwajcarski architekt, który pięć lat temu wygrał konkurs architektoniczny i przez ostatnie kilka lat pracował nad ostatecznym projektem budynku, został pozwany przez miasto do sądu - jak protestować, to na całego! Taki strajk to przestroga dla wszystkich, którym w przyszłości przyszedłby ponownie do głowy pomysł budowy muzeum sztuki - takich ludzi wysyła się w Warszawie pod sąd!

- Władza strajkuje i jest to w zależności od okoliczności i czasu pozostałego do najbliższych wyborów, strajk włoski lub polski, to znaczy albo wszelkie działania na rzecz sztuki są w sposób świadomy spowalniane do granic (nie)możliwości, albo następuje całkowita odmowa jakichkolwiek procesów decyzyjnych. Tak właśnie rysuje się dotychczasowa historia warszawskiego muzeum pod rządami pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Teraz więc i my będziemy strajkować. Strajkować, czyli wreszcie rozmawiać z politykami ich własnym językiem - pisze Gorczyca.

DOSTĘP PREMIUM