Artystów nie można bagatelizować. "Albo będziemy krajem wieprzowiny i wódki, albo krajem artystów"

- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy mieć artystów, czy nie. Albo za 50 lat okaże się, że liczymy się jako kraj wieprzowiny, wódki i węgla kamiennego. Albo okaże się, że jesteśmy krajem artystów - stwierdziła Hanna Wróblewska. Kierowana przez nią Narodowa Galeria Sztuki "Zachęta" popiera strajk artystów.
Wróblewska przyznała, że "z ciężkim sercem" podjęła decyzję o zamknięciu przed publicznością drzwi Zachęty. Ale problemów artystów nie mogła zbagatelizować.

- Artysta jest dziś w wyjątkowej sytuacji - ni pies, ni wydra. Cały czas jest artystą, ale zarabia tylko od czasu do czasu. To, co zarabia, nie wystarcza na płacenie składek. Teraz to ani bezrobotny, ani zatrudniony. Artyści nie mówią: nie chcemy płacić składek. Mówią: chcemy płacić, ale żeby zasady były dopasowane do naszego systemu działania - mówiła w "Komentarzach Radia TOK FM".

Ok. 100 muzeów i galerii z całego kraju włączyło się w akcję protestacyjną. Twórcy ogłosili strajk, bo nie stać ich na regularne płacenie składek. A to oznacza brak ubezpieczenia zdrowotnego i emerytury.

Inicjatorzy akcji zwracają uwagę, że w innych krajach funkcjonują systemy, które uwzględniają sytuację artystów. - Zaprosili m.in. osoby z Austrii i Niemiec. Tam świadczenie dostaje osoba, która deklaruje, że jest artystą, i deklaruje wpływy z tego tytułu. Taki system ma możliwość zawieszenia płacenia składek - stwierdziła Hanna Wróblewska.

Sztuka jest tym, co po nas zostanie

Według szefowej galerii Zachęta państwo nie może bagatelizować postulatów artystów. I to nie tylko dlatego, że bardzo często korzysta z ich pracy. Tak było np. w przypadku przygotowań do polskiej prezydencji w UE. To właśnie wystawy i koncerty stanowiły znaczącą i zauważalną część programu.

- Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy mieć artystów, czy nie. Albo za 50 lat okaże się, że w 2012 roku liczyliśmy się jako kraj przedsiębiorczy - kraj wieprzowiny, wódki i węgla kamiennego. Albo okaże się, że jesteśmy krajem artystów - powiedziała Hanna Wróblewska.

Jak dodała, liczy na to, że protest nie zostanie zbagatelizowany. - Wierzę w odzew rządu i na to, że min. Zdrojewski spotka się z delegacją Obywatelskiego Forum Sztuk Wizualnych. I że przynajmniej wypracują wspólnie jakąś mapę drogową do rozpoczęcia prac nad nowym systemem.

Szef resortu kultury w "Poranku Radia TOK FM" przyznał, że zdaje sobie sprawę z trudnego położenia artystów. Ale zdaniem min. Zdrojewskiego zamykanie muzeów i galerii to nie jest najlepszy sposób zwrócenia uwagi na swoje problemy.

DOSTĘP PREMIUM