"Jest pomostem między sacrum i profanum, wierzącymi a agnostykami" - Środa o ks. Bonieckim

- Ojciec Boniecki posiada głęboką wiarę, rozległą mądrość oraz coś, co Grecy nazywali fronesis, czyli rozsądek, który św. Tomasz zachwalał jako cnotę polityczną - mówiła w laudacji na cześć ks. Adama Bonieckiego prof. Magdalena Środa. Duchowny został wyróżniony podczas gali Nagród Lewiatana "Nagrodą za odważne myślenie".
- Jako zakonnik niewiele posiada, wszelako jest niewątpliwym właścicielem fajki, poczucia humoru, wielu książek, zmysłu ironii, cudownego uśmiechu i rozlicznych cnót, zarówno kardynalnych (czyli nabytych), jak i teologalnych (czyli będących przedmiotem łaski) - mówiła podczas gali Nagród Lewiatana o ks. Bonieckim prof. Magdalena Środa.

Ksiądz był wczoraj jednym z głównych wyróżnionych - od Lewiatana i Fundacji na rzecz Myślenia im. Barbary Skargi dostał "Nagrodę za odważne myślenie". Środa zaś mówiła o laureacie: "Boniecki posiada głęboką wiarę, rozległą mądrość oraz coś, co Grecy nazywali fronesis, czyli rozsądek, który św. Tomasz zachwalał jako cnotę polityczną. Człowiek rozsądny - mówił - to ten, który czerpiąc z doświadczeń przeszłości, działa w teraźniejszości tak, by nie musieć się tego wstydzić w przyszłości. Dzięki tym trzem cnotom ojciec Boniecki potrafi pełnić w Polsce pewną szczególną rolę: pomostu. Jest bowiem pomostem między światem sacrum i profanum, między wierzącymi a agnostykami, między Kościołem posesywnym a miłosiernym, między zakonem a światem zewnętrznym, wreszcie między Krakowem a Warszawą. Łączy to, co połączyć trudno, niemożliwe czyni możliwym, a przy tym stanowi - jak mówi wielu - uśmiechniętą kwintesencję spokoju".

"Krótki poradnik przełożonego"

Środa przytoczyła także "krótki poradnik przełożonego", opracowany przez Bonieckiego, gdy był już "wyzwolony z niszczących atrybutów": współzawodnictwa i rywalizacji.

Wśród rad znalazły się takie, jak np. akceptacja własnych potknięć, autokrytycyzm ("to, że zostałeś prezesem nie znaczy, że przybyło ci rozumu"), ustrzeganie się przed pochlebcami ("Jeśli przez pochlebstwa można zdobyć twoją sympatię, jako przełożony jesteś skończony"), nietracenie czasu ("to taktyka diabła"), współodpowiedzialność ("Prawdziwy autorytet prezesa polega na tym, że dając podwładnemu zadanie, uruchamia zarazem w nim poczucie odpowiedzialności za jego wykonanie"), gotowość do rezygnacji z luksusów ("ale też wiedz, że nie ma moralnego przykazania, które brzmiałoby utrudniaj sobie życie"), pokora ("Prawdziwa pokora to zgoda na prawdę o nas samych, pokora łagodzi instynkt władzy").

Filozofka podkreśliła, że pewnie sam ksiądz Boniecki nie chciałby, żeby słuchający laudacji bardzo się tymi radami przejęli. - Nad jego biurkiem wisi bowiem modlitwa, którą zwraca się do Boga słowami św. Tomasza: "Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek". My jednak, ojcze, chcielibyśmy, byś nadal delikatnie prostował nasze - podsumowała profesorka.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM