Wschodnia obwodnica Poznania (prawie) gotowa. Miesiąc przed terminem

Wschodnia obwodnica Poznania jest niemal gotowa. 40 km drogi wartej ok. 1,5 mld zł - 35 km trasy ekspresowej S5 i 5 km dwujezdniowej DK nr 5. Droga skraca dojazd z Poznania do Gniezna i Gdańska i łączy się z autostradą A2 - z tego też powodu była jedną z ważniejszych inwestycji na Euro. Pierwsi kierowcy przejadą nią w poniedziałek rano.


- Udało nam się skończyć tę trasę miesiąc przed terminem - nie krył dziś zadowolenia Marek Napierała, szef poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Ale do faktycznego zakończenia prac jeszcze trochę pozostało. Wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego nie wydał jeszcze zgody na użytkowanie drogi, bo brakuje elementów zapewniających bezpieczeństwo kierowcom, czyli barier sprężystych. - One są nieodzowne. Nie ma mowy, by bez nich po trasie zaczęły jeździć auta - wyjaśnia Jerzy Witczak.

Wieczorem, najpóźniej rano można jechać

- Będziemy się starać, by wszystko było zgodne z wytycznymi inspektora. Rano trasa powinna być dostępna dla kierowców - zapewniają budowlańcy.

A co z kamyczkami?

Na nowej trasie kierowcom mogą przeszkadzać fragmenty grysu, które uderzają o auto w trakcie jazdy po obwodnicy. Budowlańcy przekonują - to kwestia technologii, którą budowano drogę. Po położeniu warstwy ścieralnej zawsze pozostaje trochę luźnego grysu. - Zamiatarki cały czas jeżdżą po drodze i go usuwają. Całkowicie problem wyeliminuje ruch pierwszych aut na trasie i towarzyszący mu pęd powietrza - przekonuje Marek Napierała.

Obwodnica jak autostrada

Droga niewiele różni się od autostrady, więc spotkamy tu wiadukty dla zwierząt, węzły z innymi ważnymi trasami, jak krajowa "dwójka"(na wysokości Kostrzyna). Obwodnica kończy się na nowym węźle autostradowym Poznań - Wschód.

- Tu będziemy mogli zdecydować, czy jedziemy A2 do Warszawy, czy do Świecka. Oczywiście możemy też jechać bezpłatnym fragmentem do Poznania - przypomina Marek Napierała. Kiedyś S-5, której częścią jest wschodnia obwodnica, wydłuży się w kierunku Wrocławia i Gdańska.

- Jesteśmy na etapie projektowania południowej części S-5. Prawdopodobnie w przyszłym roku będziemy zabiegać o pozwolenie na budowę. A to, kiedy ona ruszy, zależy od tego, kiedy znajdą się pieniądze. Być może uda się ten projekt włączyć do najbliższego programu inwestycyjnego 2014-2020 - odpowiada wojewoda wielkopolski Piotr Florek.

Nie będzie to łatwe, bo budowa tego fragmentu będzie co najmniej dwa razy droższa niż wschodniej obwodnicy Poznania. Do granicy województwa wielkopolskiego z dolnośląskiego pozostało jeszcze ok. 80 km.

DOSTĘP PREMIUM