Podwykonawcy chcą zablokować Stadion Narodowy. Żądają gwarancji na 100 mln zł

PRZEGLĄD PRASY. Prawie 40 firm podwykonawczych, które nie otrzymały wynagrodzenia za roboty wykonane, może jutro zablokować Stadion Narodowy - podaje ?Rzeczpospolita?. Firmy chcą, by prezes Narodowego Centrum Sportu dał im na piśmie gwarancję zapłaty w ciągu tygodnia.
Na początku kwietnia NCS podpisało ugodę z generalnym wykonawcą stadionu - Hydrobudową Polska. Mimo że stadion nie był skończony, a inwestor nie podpisał protokołu odbioru, generalny wykonawca otrzymał od NCS pełną sumę kontraktu wraz z umowami dodatkowymi. Ugoda miała też rozwiązać sprawę rozliczenia niezapłaconych faktur.

- Mamy dość wymiany pism z generalnym wykonawcą i inwestorem. Zapewnień, że pieniądze zostaną nam wypłacone. Słyszymy to od miesięcy - mówi jeden z podwykonawców.

NCS szacuje sumę zaległości na kilkanaście milionów złotych. Jeden z wierzycieli ocenia natomiast, że razem z zamrożonymi kaucjami jest to nawet 100 mln zł.

Dziś odbędą się rozmowy ostatniej szansy z NCS. Przedsiębiorcy grożą, że jeśli nie dostaną dziś gwarancji od NCS lub Ministerstwa Sportu, że w ciągu tygodnia otrzymają zaległe kwoty, zablokują wejścia na stadion samochodami. W blokadzie może wziąć udział nawet 6 tys. osób.

NCS uspokaja, że ma zabezpieczenie w postaci gwarancji bankowej dostarczonej przez generalnego wykonawcę na kwotę 152 mln zł. - Jeśli rozwiązaniem okaże się skorzystanie z gwarancji, to to zrobimy - mówi rzeczniczka NCS Daria Kulińska.

DOSTĘP PREMIUM