Euro 2012: Ruszają mistrzostwa i rusza seksbiznes. Kluby go-go chcą płacić dziewczynom po 3 tys. zł za noc

Miasta - gospodarze Euro toną w erotycznych ofertach. Tylko jeden wrocławski klub go-go chce zatrudnić 50 kobiet - pisze ?Gazeta Wyborcza?
"Doświadczenie nie jest wymagane! Przyjemny i bezpieczny klimat" - takie ogłoszenie znajdujemy w internecie. Mężczyzna, który odbiera telefon, narzeka, że za dużo dziewczyn przyjechało do Poznania z okazji Euro 2012. Spadły przez to ceny usług: - Godzina kosztowała 200 zł, teraz 150. W Poznaniu mam już wszystkie mieszkania pozajmowane przez dziewczyny. Szukam teraz do pracy w Gorzowie. Dwie godziny drogi z Poznania, a zarobisz znacznie lepiej - przekonuje reporterkę "Gazety" właściciel agencji.

Pyta o wiek. Zaznacza, że język obcy nie jest wymagany. - Klienci nie przychodzą przecież rozmawiać - mówi. Mężczyzna zdradza też warunki podziału zysków. Każda dziewczyna ma swój pokój, stawkę dla klienta ustali, gdy zobaczy kobietę. - Spisuję twoje dane z dowodu osobistego - ostrzega. - Jak mnie wydasz i pójdę siedzieć, to przyjedzie kolega i zrobi krzywdę. Porządek musi być.

W miastach - gospodarzach mistrzostw otworzyły się też nowe kluby go-go. Tancerek wciąż szuka klub we Wrocławiu. Ogłosił w internecie, że zatrudni nawet 50 dziewczyn. Obiecywane zarobki - 3 tys. zł za noc. Za te pieniądze kobiety mają robić striptiz, ale też "towarzyszyć gościom w saunie" oraz urządzać im "niezapomnianą zabawę gorącej nocy".

DOSTĘP PREMIUM