Tomaszewski broni marszu Rosjan: A niby jak mają przejść? Po dnie Wisły?

Jan Tomaszewski, poseł PiS i były piłkarz, nie widzi w marszu Rosjan w Warszawie w dniu ich narodowego święta nic zdrożnego. - Gdyby nie to zwycięstwo, które świętują jutro Rosjanie, nie byłoby Ukrainy, a my nie mielibyśmy Euro - mówi w rozmowie z portalem fronda.pl.
Rosyjscy kibice chcieli podkreślić ich narodowe święto. 12 czerwca w Rosji to święto - rocznica upadku Związku Radzieckiego. W związku z tym jutro ok. 5 tys. kibiców z Rosji przejdzie Mostem Poniatowskiego na Stadion Narodowy (gdzie jutro odbędzie się mecz Polska - Rosja).

Pierwsze zapowiedzi zorganizowania pochodu Rosjan spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem środowisk prawicowych. - To jakby Niemcy szli w Tel Awiwie pod flagą ze swastyką - mówił Adam Hofman z PiS.

Jan Tomaszewski, kolega Hofmana z sejmowych ław, na temat marszu Rosjan ma zupełnie inne zdanie. - To bardzo dobra inicjatywa! - mówi Tomaszewski w rozmowie z portalem fronda.pl. - Przecież to święto, jak mówią Rosjanie, odzyskania wolności, jest nieodłącznie związane z wolnością państw byłej demokracji ludowej. Gdyby nie to zwycięstwo, które świętują jutro Rosjanie, nie byłoby Ukrainy, a my nie mielibyśmy Euro - stwierdza poseł PiS.

A jak mają iść na stadion? Przez Wisłę?

Tomaszewski mówi także, że w przemarszu nie widzi nic strasznego. - Na każdy stadion, w każdym mieście, chodzą kibice. Od tego jest policja, by zapewnić tym ludziom bezpieczeństwo. Przecież oni nie przylatują helikopterami, które lądują tuż nieopodal trybun, ale muszą jakoś dojść na ten stadion! Robi się wielką awanturę, że przez most Poniatowskiego przejdą Rosjanie, a to jak oni mają przejść? Pod wodą? Po dnie Wisły? - pyta retorycznie.

Poseł PiS apeluje także do polskich kibiców, by zachowywali się tak, jak do tej pory. By "pokazali, że przyjmujemy gości z otwartymi ramionami".

Nie wszyscy Rosjanie to kibole

Pobicie stewardów po meczu Rosja - Czechy we Wrocławiu uważa za incydent. - Zachowajmy zdrowy rozsądek. Ile było rosyjskich kibiców we Wrocławiu? Kilkanaście tysięcy? A ilu się źle zachowało? Sześciu, siedmiu? Przecież tak jest zawsze! Brawo dla policji, która pokazała zdjęcia tych zadymiarzy. Teraz powinni oni dostać stadionowe zakazy - uważa Tomaszewski.

Poseł PiS potwierdził, że nie oglądał meczu naszej drużyny na Euro. Powtórzył też, że nie uważa jej za polską reprezentację.

DOSTĘP PREMIUM