"Z każdym dniem Euro wychodzimy z kompleksów. Oprócz jednego - kompleksu bandytów"

180 pseudokibiców zatrzymanych - taki jest bilans wczorajszego meczu Polska-Rosja. - Wychodzimy z kompleksów podczas Euro. Został nam tylko kompleks bandytów - komentował wczorajsze zamieszki Jan Wróbel w Poranku TOK FM.
Bójki rozpoczęły się wczoraj podczas marszu rosyjskich kibiców, którzy spod dworca kolejowego Warszawa-Powiśle przechodzili na Stadion Narodowy. Jak przyznał dzień po meczu rzecznik warszawskiej policji, funkcjonariusze zatrzymali w sumie ok. 180 osób, w tym ponad 150 Polaków i ponad 20 Rosjan.

- To taka kategoria ludzi, którzy chodzą na mecze, aby nie dojść na mecz, lecz po drodze ubawić się w bójkę, gonitwę, a jak się całkiem uda, to i w skopanie kogoś w dziesięć osób na jednego - komentował Jan Wróbel.

Piknik i fanatyzm?

Prowadzący Poranek TOK FM odniósł się też do artykułu z "Gazety Polskiej". - Wojciech Mucha opisuje w tygodniku los kibica - że ci bardziej skłonni do fanatyzmu i agresji są wypychani przez współczesną piłkę nożną, na rzecz piknikowego kibicowania. Przez to kibicowanie staje się mniej ciekawe. Autor dogryza tym samym Michałowi Figurskiemu, który miałby prowadzić doping niezbyt udanie na Stadionie Narodowym - opisywał Wróbel.

- Ja jednak mam nadzieję, że można połączyć piknik z fanatyzmem - w mądrych dawkach. To może dać piękną syntezę - podsumował publicysta.

Kto wygra mecz Polska - Czechy?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM